piekę takie pyry od 13 lat, ale od kilku już ich nie robiłam! dobrze, że przepis krąży wśród znajomych, to raz po raz, ktoś mi o nich przypomina;)
najchętniej piekę faszerowane ziemniaki, kiedy zaczyna się sezon na grilla:) są wybornym dodatkiem do wszystkiego co na ruszcie!
od lat nie zmieniam proporcji, czasami tylko eksperymentuje z serem; jednak najlepszy, sprawdzony, jest ser z gatunków parmezanowatych;)
10 średnich, dobrze wyszorowanych i osuszonych ziemniaków
gruba sól do wysypania blachy
świeże zioła
kilka ząbków czosnku
łyżka oliwy z oliwek
pęczek szczypiorku
150 g wędzonego boczku
kwaśna śmietana z Piątnicy 18%
100 g sera grana padano
świeżo zmielona sól i pieprz
są pyszne, i jako dodatek do grilla, i jako samodzielne danie:) można wyjadać farsz łyżeczką, a można pożreć połówkę ziemniaka, na raz, ze skorupką ;)
ziemniaki można przygotować dzień wcześniej, trzeba tylko szczelnie owinąć folią spożywczą, a kiedy zjadą się goście, grillować na tacce lub zawinięte w folię aluminiową, razem z mięsem i warzywami :)
Ziemniaczki wyglądają obłędnie i jestem pewna że tak właśnie smakują.
OdpowiedzUsuńKornelia
Pyszne! Na spotkaniu rodzinnym wypróbowałam i każdy się zajadał i prosił o przepis, mimo że wszyscy już się najedli innymi rzeczami pod korek.
OdpowiedzUsuń