Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 24 kwietnia 2016
czwartek, 14 stycznia 2016
niedziela, 25 października 2015
Ziemniaczana tarta, bez glutenu, ale z duszą. BLW
Do takich dań mam serce wielkie jak Warszawa. Kiedy w niej pomieszkiwałam, wielkiej, pędzącej, bezdusznej aglomeracji, samotna jak palec w pustym pokoju hotelowym, marzyłam o własnej kuchence, choćby malutkim palniczku. To tam, do późna w nocy, przeglądałam internet w poszukiwaniu inspiracji i pomysłów na weekendowe, wystrzałowe dania. Po powrocie do domu, pełna wigoru i energii odkrywałam przed moimi najbliższymi tajemnice kuchni świata. To właśnie w tamtych czasach jedliśmy najwięcej tart, które wymagają trochę więcej pracy i których mąż sam nie potrafił przygotować. Dzisiaj przypominam jedną z tych, która sprawiła, że jeszcze cieplej witali mnie w domu :)
niedziela, 11 października 2015
Żytnia tarta ze śliwkami i pieczonym kremem z mascarpone. BLW
Dzięki takim wypiekom jesień przestaje przypominać o chłodzie, słocie i burych dniach. Pozwala cieszyć się chwilą, dojrzałymi owocami z polskich drzew i pachnącym letnim polem żytem. Zazwyczaj tarty wypełniam zimnymi kremami i zimnymi owocami. Ta jesienna wersja w niczym im nie ustępuję, a na dowód dodam, że mój mały Łakomczuch wraz z wielkim Smakoszem dali jej radę w całości, na dwa razy :)
środa, 8 lipca 2015
wtorek, 7 lipca 2015
środa, 1 lipca 2015
środa, 24 czerwca 2015
Cukiniowe cebularze w wersji mini. BLW
Powinnam nagrywać filmy, z każdego posiłku Kacpra. Wszystkie pomruki, zdziwienia, fascynacje, odkrycia, wreszcie ukojenie, spokój i nasycenie. Cudowny widok dla mamy, która codziennie stara się urozmaicić dietę swojej Latorośli. Niczym nie gardzi, wszystkiego próbuje, każdy posiłek wyjątkowo "celebruje". Raz kończy czysty jak łza, innym razem umorusany jak węgielek. Wokół też bywa różnie, ale czy bałagan może nas zatrzymać? Inaczej jest z posiłkami "na wynos". Obserwują nas różne spojrzenia. Przychylne, ukradkowe, spode łba. Reaguję tylko na te pierwsze, dziękując za uznanie dla młodego łakomczucha ;)
sobota, 20 czerwca 2015
czwartek, 21 maja 2015
Galette z twarogiem i jarmużem
Robiłam już wytrawne galette, z cukinią i ziemniakami, ale w cieście francuskim. W drożdżowym smakuje lepiej. W tym drożdżowym szczególnie, bo skórka delikatnie chrupie, a w środku ciasto jest puszyste. Spód się nie sprzeciwił i upiekł jak trzeba. Spróbujcie, ciasto szybko wyrasta, więc może i u Was będzie bogatszą wersją śniadania. Przepis pochodzi z nowego numeru Kukbuka.
Ciasto:
15 g świeżych drożdży
40 g ciepłej wody
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki cukru
125 g mąki
40 g masła, stopionego, schłodzonego
40 g jogurtu
Farsz:
5 liści jarmużu, zblanszowanych i pokrojonych w grubą kostkę ( w oryginale szpinak)
pół kostki twarogu
4 suszone pomidory, w kostkę
1 anchois
1 łyżka oliwy z anchois
4 szczypiorki
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka posiekanych kaparów
1 jajko
łyżka ziaren słonecznika, prażonych
przyprawy: gałka, świeżo mielony pieprz
Drożdże rozpuścić w wodzie z cukrem. Dodać przesianą mąkę, masło, jogurt i wyrobić gładkie ciasto. Odstawić do wyrośnięcia (około 30 minut). W tym czasie przygotować farsz. Na łyżce oliwy poddusić czosnek, pomidory, kapary, anchois i jarmuż. Wyłączyć, przestudzić, odlać płyn, jeśli cały nie odparował. Chłodny farsz wymieszać z jajkiem, pokrojonym szczypiorem i przyprawami (soli już nie trzeba, ale jak ktos lubi bardziej słone...)
Blat posypać mąką. Z ciasta zrobić kulę, posypać mąką i spłaszczyć, ręką. Rozwałkować na cienki placek, około 5 mm grubości, podsypując mąką, jak będzie przywierał. Na środku pokruszyć twaróg, na nim wyłożyć farsz i posypać pestkami słonecznika. Zbierać boki, tak żeby na siebie nachodziły. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni i piec około 30 minut albo do złotego koloru.
wtorek, 19 maja 2015
Sezonowe crumble. Rabarbar pod kruszonką
Zrobiłam sobie przerwę, od wyborów, codziennych obowiązków, sportowych wyzwań. Z ulubioną lekturą, w środku dnia, na rozgrzanym tarasie, w ukochanym towarzystwie, kęs po kęsie zjadłam malutki, grzeszny, kawałek sezonowego kusiciela. Rabarbar. Uwielbia słodycz cukru i podobnie jak mi, trzeba mu czasem posłodzić. Czułe słowo, malutki gest, wymiana uprzejmości lub uśmiech. Albo aż uśmiech. Kacprowi to przychodzi z taką łatwością.
Kruszonka:
100 g zimnego masła
70 g grubego cukru trzcinowego
130 g mąki pszennej
dodatkowo:
4 grube łodygi rabarbaru, obrane i pokrojone
2 łyżki grubego cukru trzcinowego
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
cukier puder, trzcinowy, do posypania
Zagnieść kruszonkę. Naczynie do tarty wysmarować masłem (ja wyłożyłam papierem, bo w moim jest wyjmowany spód). Rabarbar wymieszać z cukrem i wyłożyć nim spód. Rozpylić sitkiem mączkę i przykryć kruszonką. Piec 30 minut w 180 stopniach.
wtorek, 28 kwietnia 2015
Tarta. Lodówkowy miszmasz.
Tarta jak jest, każdy widzi. A z tą było tak. Odszukałam w lodówce końcówki konfitury z truskawek i rabarbaru, galaretki z czerwonych winogron, galaretki z borówek (lub innych słodkich, słodko-winnych, słodko-kwaśnych przetworów). Usmażyłam dwie cebule na łyżce oliwy, dodałam owocowe resztki i delikatnie posoliłam. Udko pieczonej kaczki (z niedzielnego obiadu) obrałam z mięsa. Pieczarki usmażyłam na maśle klarowanym z rozmarynem i białym winem, doprawiłam solą i świeżym pieprzem. Płaty ciasta francuskiego zrolowałam na końcach, nakłułam widelcem na całej powierzchni i posmarowałam roztrzepanym białkiem. Piekłam w 180 stopniach, aż zaczęły się złocić. Ostudziłam.
Ułożyłam cebulę, na niej pieczarki, na nich kaczkę. Piekłam dalej 10 minut. Podałam z plastrami pomarańczy i okruchami wędzonego twarogu (może być kozi). I tyle w temacie tarty.
Składniki:
1 płat ciasta francuskiego
1 pieczone udko, kacze
1 pomarańcza
2 cebule
3 łyżki owocowych przetworów (galaretka z czerwonych winogron, konfitura z rabarbaru i truskawek, galaretka z borówek)
10 dużych pieczarek
kilka gałązek rozmarynu
50 ml białego wina
1 białko, do posmarowania
2 plastry wędzonego twarogu
czwartek, 2 kwietnia 2015
Ziemniaczana tarta, na piątek
Ciasto:
150 g mąki krupczatki
50 g mąki pszennej razowej
szczypta soli
100 g zimnego masła
1 małe jajko
2 łyżki lodowatej wody
Nadzienie:
1 długi, biały por
8 średnich ziemniaków, ugotowanych w mundurkach
6 średnich pieczarek
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka klarowanego masła
2 ząbki czosnku
2 czubate łyżki jogurtu
2 jajka
sól i pieprz
kilka filetów anchois
pół pęczka listków tymianku
2 łyżki posiekanego szczypiorku
W malakserze zagnieść kruche ciasto. Uformować kulę, spłaszczyć, zawinąć w folię i schłodzić godzinę w lodówce. Wylepić naczynie do tarty, nie obcinając wystających brzegów, nakłuć widelcem spód, przykryć papierem do pieczenia i wysypać fasolę. Piec 15 minut w 180 stopniach, w rozgrzanym piekarniku. Wyjąć, zdjąć papier z fasolą i lekko przestudzić. Kiedy spód będzie chłodny, wyłożyć farsz. Na łyżce masła zeszklić posiekany czosnek i por. Ziemniaki zetrzeć na grubej tarce. Roztrzepane jajka wymieszać z jogurtem, porem, ziołami i przyprawami. Pieczarki obrać i przekroić na pół. Zamarynować w sosie sojowym (wystarczy kilka minut). Rozgrzać masło i zarumienić pieczarki od strony kapelusza. Ułożyć na spodzie tarty, przykryć masą ziemniaczaną, ozdobić anchois i piec dalej, w rozgrzanym piekarniku, przez 30 minut. Podać z kleksem kwaśnej śmietany lub jogurtu zmieszanego z oliwą.
W tle KUKBUK.
Gratin dauphinois. Ziemniaczana zapiekanka
Gratin dauphinois czyli wspaniały dodatek z ziemniaków. Zapiekankę można przygotować wcześniej i podgrzać chwilę przed podaniem.
Składniki:
8 średnich ziemniaków
150 ml śmietanki 30%
sól himalajska
50 g sera cheddar
szczypta gałki muszkatołowej
1 ząbek czosnku
masło do smarowania
Ziemniaki poszatkować w malakserze na cieniutkie plasterki. Naczynie do zapiekania wysmarować czosnkiem, przekrojoną połówką, i masłem. Ułożyć ziemniaki tak, żeby na siebie nachodziły. Każdą warstwę posolić. Całość zalać śmietanką, oprószyć gałką i posypać wiórkami, cienko pokrojonego, czosnku. Piec, przykryte folią aluminiową, 50 minut w 200 stopniach. Po tym czasie posypać serem i piec dalej jeszcze 10 minut. Lekko przestudzić. Podać jako samodzielne danie z jogurtem wymieszanym z oliwą lub jako dodatek do ryby.
Przepis ze strony Kwestia Smaku.
niedziela, 22 lutego 2015
Śniadaniowa tarta
Małymi kroczkami, przygotowuję wielkanocne menu. Zaczynam wcześnie, bo mam małego pomocnika, który też eksperymentuje z jedzeniem, tyle, że on na podłodze i tworzy prawdziwy tor przeszkód ;)
Rok temu zrobiłam wytrawny sernik z tuńczykiem, ale nie wzbudził zachwytu, wręcz nie został zauważony, a kosztował mnie mnóstwo czasu. W okresie przedświątecznym, czas jest najcenniejszy, dlatego szukam rozwiązań szybkich, ale nie kosztem smaku. Pierwszą, stałą, jak twierdzą Panowie, propozycję już znalazłam :)
Składniki na tartę o średnicy 24 cm:
1 opakowanie ciasta francuskiego
3 ugotowane jajka
1 puszka tuńczyka w oleju
6 plastrów mozzarelli, w kostkę
3 oliwki
kilka kaparów
3 łyżki oleju z tuńczyka
3 garście rukoli
masa jajeczna
3 jajka
3 łyżki kremowego jogurtu naturalnego
3 łyżki posiekanego szczypiorku
płaska łyżeczka białej soli himalajskiej
1/4 łyżeczki kurkumy, kuminu, gałki muszkatołowej, świeżo mielonego pieprzu
pół łyżeczki suszonego estragonu, koniecznie
niedziela, 8 lutego 2015
Jarmuż na razowej tarcie. Zdrowiej być nie może.
Jarmuż wyszedł z cienia innych, zielonych warzyw. Rozkwita, nawet bardziej niż wtedy, kiedy był tylko zawadiacko ułożona ozdobą, zajmującą, niekiedy, większą część półmiska, w czasach PRLu. Wówczas nie spotkałam go w żadnym z dań przygotowywanych przez mamę, babcię, w ośrodkach turystycznych, hotelach czy restauracjach. Dzisiaj, podobnie jak modny ostatnio topinambur, jest nierozłączną częścią zdrowej diety. Więcej do poczytania tutaj.
W mojej kuchni pojawił się pierwszy raz, w tej odsłonie. Z duszą na ramieniu zagniatałam razowe ciasto, myłam zielone listki, pełna obaw, że rozczaruję, wyjeżdżającego, na zimowy obóz, Wiktora. Zazwyczaj gotuję coś ulubionego, sprawdzonego i raczej mięsnego, naiwnie myśląc, że nakarmię go na zapas. Zaryzykowałam, bardzo, ale kto nie ryzykuje ten nic nie zmieni. I znowu wygrałam, nawet Kacper zjadł podwójną porcję, ledwo zdążyłam odłożyć, malutką porcję, dla przyjaciółki domu ;)
Składniki na tartę:
200 g mąki pszennej pełnoziarnistej
100 g zimnego masła
pół łyżeczki soli
1 małe jajko
2 łyżki zimnej wody
Wszystkie składniki wrzucam do dzieży robota i miksuję, na wolnych obrotach, aż zacznie powstawać kruszonka. Przekładam ciasto na blat i zagniatam, szybki, kulę. Zawijam w folię spożywczą i chłodzę (pierwsze 20 minut w zamrażarce; kolejne 20 w lodówce).
Wyciągam na silikonową stolnicę. Przykrywam papierem do pieczenia i rozwałkowuję na cienki placek o średnicy 28 cm. Wylepiam ciastem formę do tarty ( u mnie, tym razem, silikonowa ze szklanym, wyjmowanym spodem), nakłuwam widelcem, przykrywam papierem i wysypuję fasolę. Piekę w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez 15 minut. Wyjmuję i lekko studzę.
Składniki na farsz:
1 krzak jarmużu
150 g łososia gravlax z tego przepisu (może być surowy, ale trzeba go wcześniej zamarynować w soli i soku z cytryny)
2 całe jajka
2 żółtka
pół kostki wędzonego twarogu
2 czubate łyżki ricotty
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
sól i pieprz
opcjonalnie pół łyżeczki skórki z cytryny
Jarmuż umyć, usunąć zdrewniałe końcówki. Zagotować wodę z łyżeczką soli i cukru (cukier sprawia, że zielone warzywa nie tracą koloru). Wrzucić podzielony na listki jarmuż i gotować 2 minuty. Przełożyć do miski z lodowata wodą i odcedzić. Łososia pokroić w cieniutkie plasterki (surowego można w grubszą kostkę). Wymieszać jajka z natką, ricottą i pokruszonym twarogiem (część zostawić do posypania upieczonej tarty), doprawić solą i pieprzem (pamiętać, że twaróg i gravlax są już słone). Na podpieczonej tarcie rozłożyć listki jarmużu, pomiędzy dodać plasterki łososia, całość zalać masą jajeczną.
Piec 30 minut w 180 stopniach. Wyjąc na kratkę, odczekać kilka minut i zdjąć silikonową obręcz. Posypać pokruszonym, wędzonym twarogiem
wtorek, 20 stycznia 2015
Zwiebelkuchen, w towarzystwie wędzonej makreli, zielonego groszku i bałkańskiego sera
Ciasto:
250 g
150 ml letniej wody
15 g świeżych drożdży
płaska łyżeczka soli
Farsz:
4 cebule, w półksiężyce
pół szklanki mrożonego groszku
1 wędzona makrela
100 g bałkańskiego sera lub tłustego twarogu
1 łyżeczka suszonego estragonu
100 ml białego wina, użyłam Chardonnay
4 łyżki oliwy
sól i pieprz
200 g jogurtu greckiego (200 ml)
2 łyżki ostrej oliwy
sól
środa, 24 września 2014
Tarta. Trzy arie i symfonia smaków.
Ta tarta ma trzy rozdziały, a każdy mógłby być osobną arią. Spód z ricotty i szpinaku może samodzielnie wystąpić na podpieczonym płacie francuskiego ciasta, wystarczy polać go oliwą. Czerwona cebula, duszona w galaretce z dzikich winogron podkręca smak wielu prostych, znanych nut. Ostatnio otrzymała owację na stojąco w parze z burgerem. Suszone prawdziwki, smażone na maśle z tymiankiem, to prawdziwy, sezonowy hit, którego nie trzeba specjalnie polecać. Wyobraźcie sobie wszystkie te smaki w jednym kęsie... Symfonię czas zacząć!
poniedziałek, 8 września 2014
Letnia czy już jesienna? Tarta z rabarbarem i różaną bezą, tylko moja.
Tylko moja, bo tylko ja uwielbiam połączenie chrupkiej, słodkiej bezy, z różaną nutą i puszystym środkiem, z kwaśnym rabarbarem i kruchym ciastem. Każdy kęs jest idealny, jest mój.
Składniki:
ciasto, na dwie tarty:
3 szklanki mąki krupczatki (500 g)
pół szklanki drobnego cukru
2 żółtka z małych jajek
2 łyżki stołowe zimnej wody
250 g zimnego masła
szczypta soli
beza:
210 g białek (z siedmiu jajek)
1,5 szklanki drobnego cukru (300 g)
1 łyżka skrobi kukurydzianej (może być ziemniaczana)
1 łyżka octu z jabłek
2 łyżki wody różanej
dodatkowo:
300 g rabarbaru
2 łyżki brązowego cukru
Zagnieść szybko ciasto, podzielić na dwie części i zamrozić. Po dwóch godzinach jedną część zetrzeć na tarce, drugą przechować na następną tartę. Formę do tarty o średnicy 28 cm wysmarować masłem. Startym ciastem wyłożyć dno, boki i podpiec 20 minut w 180 stopniach. Lekko ostudzić. W tym czasie umyć rabarbar, pokroić na mniejsze kawałki i wymieszać z dwiema łyżkami cukru. Białka ubić na puszystą pianę, stopniowo dodając cukier. Na końcu dodać skrobię, ocet i wodę i wymieszać silikonową łopatką.
Na ostudzony spód wyłożyć rabarbar (bez soku), a na nim ułożyć bezę, zostawiając 5 cm bok (beza rozleje się w trakcie pieczenia). Piec 40 minut w 170 stopniach.
wtorek, 1 lipca 2014
Wytrawne galette z młodych ziemniaków, cukinii i ricotty.
Składniki na 3 porcje:
1 opakowanie ciasta francuskiego
6 ziemniaków, startych na grubej tarce lub 2 średnie cukinie
1 cebula, starta na drobnej tarce
jasna część pora, w cieniutkie plasterki
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
pół cukinii, w cieniutkie talarki
250 g ricotty
50 g grana padano, drobno starty
50 g sera koziego, drobno starty
2 łyżki kwaśnej śmietany, użyłam 18% z Piątnicy
2 jajka
czubata łyżeczka soli morskiej
po pół łyżeczki czarnego pieprzu i pieprzu ziołowego
oliwa do polania
świeże zioła do posypania, użyłam szałwię, rozmaryn i tymianek
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























