Nadchodzi czas życzeń, prezentów, podsumowań i postanowień. Czas, bo później mogę "zapóźnić". Zacznę od końca. Postanowiłam się... nie martwić. Ja myślę, że się martwię, a on, że zrzędzę, się czepiam, spinam, przeżywam, rozkminiam... No to łykam beztrosko te zarzuty, zapijam flakonem sielanki i przestaję. Będę kochać inaczej. Mądrzej. Zaufam, bo nie zawiódł. Pozwolę na ekstrawagancję, wojaże po Mazurach, nocne powroty. Nie zapytam z kim, gdzie, o której wróci. Nie musi wiedzieć, że nie zmrużę oka, że będę sprawdzać aktywność na fejsbuku, że matka zawsze się martwi. Nie wie, że jeśli nie pozwoli mi brać w tym udziału to stworzę "potwora" w głowie, który uknuje i zaprojektuje niewłaściwe scenariusze. Życzyłabym sobie być obecna w życiu mojego syna. Ale czy to życzenie idzie w parze z postanowieniem? Postanowiłam się też nie martwić brakiem apetytu u Kacpra. To nic, że zjada ulubione śniadania, to nic, że codziennie wypija kubek życiodajnego koktajlu mlecznego (z awokado, jarmużem, chia, płatkami), to nic, że podjada kiełki rzodkiewki, jabłuszka, banany, gryczane piramidki. Musi zjeść cały obiad, kolację i zasnąć wypchany moimi życzeniami. Życzę sobie, żeby nadal jadł przynajmniej tyle, i żeby pozostał wierny choć temu menu. Postanowiłam też zadbać o siebie. Nie pamiętam, żebym chorowała tak często jak w tym roku. Czuję się wiecznie zmęczona, przepracowana, zaganiana, zestresowana. Obiecałam sobie, że przejdę totalną metamorfozę, choćby po to, żeby za rok wystartować z innymi Mikołajami w festiwalu Biegowym. W prezencie dam sobie luz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
piątek, 9 grudnia 2016
niedziela, 24 kwietnia 2016
Ciasto marchewkowe z jabłkami. BLW
Pytacie mnie w komentarzach na fejsbuku, w prywatnych wiadomościach, na żywo, kiedy mam czas na gotowanie. Nie mam. Pracuję osiem godzin, dwie dojeżdżam do pracy, po powrocie stęskniony Kacper angażuje mnie w swoje życie. Robimy wspólnie koktajle, kolacje, czasami ugniatamy ciasto na chleb lub przygotowujemy składniki na obiad. To ja podążam za nim, a nie on za mną. Zostają nam tylko dwie godziny, żeby zrobić coś razem. Uwielbia być ze mną w kuchni, a mnie nie stresuje myśl, że powinnam w tym czasie budować kolejną wieżę z klocków, przejrzeć kolejną książeczkę czy ułożyć puzzle. Nie lubię bawić się klockami, lubię być z nim. To on wybiera miksery, roboty, rózgi, wagę. Przesypuje, przelewa, rozsypuje, rozlewa... Albo wyciąga zawartość szafek, układa tor przeszkód, buduje wieże z malutkich słoiczków anchois, z pustych pojemników, składa części robota... Czasami siada na blacie i kibicuje z zachwytem mieszadłom, które sklejają wsypane przez niego składniki. Jest szczęśliwy, a ja? Wychowuję małego Gordona, któremu kończę obiad, piekę chleb lub zdrowe ciasto marchewkowe w nocy. Nocy, która przerywana jest kilkoma pobudkami. Nocy, która zostaje dla mnie. To ode mnie zależy czy obejrzę jeszcze ulubiony film (książek już nie widzę) czy pójdę spać. Wybieram film, wyśpię się jak będzie dorosły.
Tak, jestem szczęśliwa i mam czas na gotowanie, w nocy...
wtorek, 16 lutego 2016
Czekoladowe lowe z krówkami. Najlepsze brownie, od Jamiego
Przepis "wyjęty"z książki "Każdy potrafi gotować". Korzystam z niej sporadycznie, nie dlatego, że już potrafię, ale dlatego, że wiele inspiracji pozostało w głowie. Z tym ciastem jest inaczej, choć to bardzo łatwy przepis to jednak, żeby efekt był zaskakujący, trzeba bezwzględnie trzymać się składników i czasu pieczenia. Stąd raz po raz zerkam na stronę z przepisem i już nie popełniam błędów. Zrezygnowałam z proszku do pieczenia, bo ciasto nierówno wyrasta i boki zazwyczaj są przesuszone. Bez spulchniacza pozostaje na całej powierzchni identycznie wilgotne.
wtorek, 22 grudnia 2015
Szarlotka "Woltmanki". BLW
Nazwałam ją tak, bo przepis należy do mamy męża mojej przyjaciółki Agnieszki. Starannie napisany, staropolską literą, na malutkiej karteczce, zmiętolonej z tyłu szuflady i zapomnianej.
Jadłam w życiu tysiąc szarlotek, najlepszą w Grudziądzu, w hotelu Rad i do niej zawsze chętnie wrócę... Gdyby jednak Grudziądz długo nie był na trasie moich wędrówek, znowu upiekę szarlotkę Woltmanki, lekką, puszystą i pachnącą polskimi jabłkami :)
Makowiec, ciągle świeży
Czekałam z tym wpisem trzy dni, bo tyle "przetrwał" i ciągle trzymał świeżość. Miałam połowę zamrozić, jak co roku, ale tym razem pozwoliłam rodzinie, sąsiadom, sobie, na chwilę zapomnienia, jeszcze przed Świętami. W sieci znajdziecie mnóstwo przepisów na makowe rolady, torty, zawijańce, znanych, mniej znanych speców od pieczenia. Nie będę się licytować, nie wypada, ale wypada powiedzieć, że nie upiekę już innego. Do tej pory zmorą makowca było szybko wysychające ciasto. Ten nie ma swojej zmory, poza tą, że ile bym nie zrobiła i tak będzie za mało. Z tego samego ciasta zrobię wigilijne bułeczki z makiem.
czwartek, 19 listopada 2015
Jabłkowe ciasto z migdałami, rodzynkami i gorzką czekoladą
Inspirowane ciastem "wiewiórka" ze strony Kwestia Smaku. Lekko zmodyfikowane, smakuje ciagle dobrze, świątecznie, jak stwierdziła sąsiadka. Na zdjęciu część posypana cukrem, bo ta z kremem zeszła na pniu ;)
sobota, 31 października 2015
niedziela, 25 października 2015
Gruszkowy sernik z figami na spodzie z Michałków
Od zawsze jesteśmy sernikożercami i ten też nam bardzo smakował, ale chyba każdy, z wyjątkiem Kacpra, któremu pozwoliłam wyjadać samą masę serową, oczekiwał bardziej wyraźnego aromatu gruszek. Następnym razem nie przerobię ich na mus tylko dodam w kawałkach, a następny będzie za chwilę, bo spód okazał się rewelacyjny.
poniedziałek, 5 października 2015
poniedziałek, 21 września 2015
Surowe ciasto z nerkowców i kakaowca.BLW
To przestępstwo kopiować czyjąś pracę i nie podawać źródła. Strasznie mi przykro, ale nie potrafię go już odnaleźć, tego źródła :( Gdyby ktoś, ślepym trafem, wpadł tutaj i rozpoznał własne dzieło, proszę się pod nim podpisać. Ja tylko zważyłam proporcje podane w filiżankach i udostępniam Wam, bo to absolutne zdrowie i to na deser :)
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Jogurtowa Finansjerka, czyli jak oszukać podniebienie. BLW
Na początku sierpnia byłam w Poznaniu, gdzie zbiegły się dwa festiwale. Pierwszy, filmowy o międzynarodowym wymiarze i drugi, kulinarny promujący lokalnych restauratorów. Obydwa mają charakter cykliczny, choć Transatlantyk, ze względu na mniejsze zaangażowanie miasta, może przenieść się do Łodzi. Ten drugi, Culinary Fest, w tym roku rozpieszczał nas tytułem "Oszukać podniebienie". Byłam tylko w "Papierówce", ale to wystarczyło, żeby przenieść się w innym wymiar barszczu, przypominającego wyglądem rosół, ale smakiem nie różniącego się niczym od klasycznej zupy. Podany z wędzonym czipsem i mirabelką dla mnie wygrał cała imprezę. Ostatecznie restauracja w ogólnym głosowaniu gości zajęła siódme miejsce na kilkadziesiąt biorących udział. Przydługim wstępem chciałam Was wprowadzić do mojego oszustwa. Wróciłam do pracy w korporacji, w sektorze bankowym, dlatego przypomniały mi się finansjerki. Te oryginalne ociekają masłem i już po jednej ciążą na "sercu". Moje przeszły fitnesową metamorfozę i pozwalają się jeść nawet przez cały dzień, z przerwami na "kashi";)
środa, 26 sierpnia 2015
Drożdżowe malinówki
To ciągle ten sam przepis na ulubioną drożdżówkę, ukochanej babci Ani, dzisiaj tylko w nowym entourage. Drewniane foremki kupuję wraz z żytnim chlebem na zakwasie, który oprócz ziaren słonecznika skrywa kawałki złota, bo kosztuje fortunę! Ale co zrobić, kiedy smakuje wybornie i jest jedynym dopuszczalnym zamiennikiem domowego chleba. Okazuje się, że nie tylko chleb świetnie się wypieka w tych wynalazkach. Drożdżówki wyrosły idealnie równo i ani odrobinę nie oklapły, a następnego dnia nie straciły nic ze świeżości. Podaj dalej, przepis jest Twój.
środa, 29 lipca 2015
Wilgotne ciasto ze śliwkami, borówkami i ricottą. BLW
Wiecie, że zakochałam się w niej bez pamięci, w pannie Ricottcie. Na szczęście to miłość odwzajemniona. Czego się nie dotknę, z jej udziałem, wychodzi taka żyleta, że tylko wzdycham. Tym razem było podobnie. Przeglądałam nowy "KUKBUK Rodzina" i wpadłam jak śliwka w kompot. Dotarłam do dwudziestej drugiej strony ze stu osiemdziesięciu ośmiu i nawet się nie zorientowałam, a już byłam przy kasie. Szast prast zapłacone i pędem do domu. Jest w tym cieście wszystko co kocham, śliwki, borówki (dodałam od siebie), ricotta, jogurt, migdały, wanilia... W efekcie połączenia wymienionych ingrediencji, samych w sobie doskonałych, powstało lekkie, ale wilgotne, niesłodkie, a jednak czarujące słodyczą, ciasto samo w sobie idealne.
środa, 22 lipca 2015
Maślany placek drożdżowy z morelami, pachnący lawendą i wsią
Kamionki. Wieś pod Toruniem, w której można znaleźć... spokój. Jest też jezioro, piękny las, latem trochę turystów, ale przede wszystkim to azyl mieszkańców Torunia. To tutaj chowają się w zaciszu domków letniskowych, rozkładają wędkarskie foteliki w dzikich zakolach jeziora, pływają skrzypiącymi łodziami, przerywając odpoczynek łabędziom.
Tutaj też jest nasz "bastion". Kawałek ziemi przytulonej do lasu, z pięknymi brzózkami i drewnianym domkiem (na kurzej łapce). Miejsce, w którym, przede wszystkim, integrujemy się z naturą. Gdzie nasze dzieci czują swobodę, inne zapachy, rozpoznają przyrodę. Gdzie ten starszy przeżywa swoje przygody towarzyskie, a młodszy opędza się od niewinnych robaczków. Gdzie nic nas nie przyspiesza, popędza i pozwala na życiowe refleksje. Tylko gotowanie się nie zmienia. Bogaty w zioła i kwiaty skrawek ziemi dostarcza cudownych aromatów do dań. Tym razem wykorzystałam kwiaty lawendy i zwykły placek drożdżowy, zmienił się w kulinarną bukolikę...
wtorek, 21 lipca 2015
Marchewkowe ciasto ze śliwkami. BLW
Już są. Pierwsze, polskie śliwki. Owoce stworzone do zapiekania, duszenia, faszerowania, powideł, konfitur, nalewek, śliwowicy. Świeżymi się aż tak nie zachwycam, choć renklodą nie pogardzę. W ciastach, wszystkich, są jak przysłowiowa wisienka na torcie i choć w tym cieście najwięcej jest marchewki, to i tak śliwka pokazuje, kto rządzi o tej porze roku. To mój autorski przepis i jak znam już życie z Wami, zechcecie go "poprawić" według potrzeb, diet i smaków. Tylko tym razem ostrzegam. Orzechy, razowe mąki, płatki wszelakiej maści, wysuszą go i nie doświadczycie kulinarnej przygody w pełnej krasie. Tylko ostrzegam, ale zabronić Wam nie mogę ;)
piątek, 10 lipca 2015
Clafoutis. Tradycyjnie, z czereśniami. BLW
Powinny być tylko ciemne czereśnie, ale zjadłam. Dostałam kolejną partię, tym razem jasnych i już nie dałam rady. Z resztki, tych pierwszych i pół kilograma tych drugich, zrobiłam klasyczne, rodem ze środkowej Francji, ciasto z czereśniami. Zwykłe ciasto naleśnikowe, ale niezwykłe w połączeniu z owocami. Niby biszkopt, niby quiche, coś pomiędzy. Smakuje luksusowo, a jego główna zaleta to szybkość, łatwość i "smaczność". Co, nie ma takiego słowa? No co nie ma, kiedy to jest SMACZNOŚĆ 
środa, 8 lipca 2015
Jogurtowy placek ze śliwkami, agrestem i kwiatami szałwii. BLW
Przepis pochodzi z Moich Wypieków. Zamieniłam niezdrowe słodziwa na te niemowlęce, zdrowe i wskazane. Placek jest wilgotny, lekki, karmelowy, za sprawą cukru kokosowego i kwaskowaty, za sprawą owoców. Niestety kwiaty szałwii, mimo, że zwykle są bardzo intensywne, trochę pogubiły się w tłumie bardziej wyraźnych smaków
czwartek, 2 kwietnia 2015
Sernikojabłecznik.
Nazwałam go tak, bo zadowoli, zaspokoi, odurzy, omami wszystkich zwolenników serników i szarlotek. Zainspirowana sernikiem noworocznym Moniki, otwartym opakowaniem krakersów, resztką kruszonki z crumble Pawła Małeckiego, stworzyłam hybrydę, której nie potrafię przestać jeść. Bo ja też należę do amatorów obydwu ciast. Wspaniały, lekko kleisty spód, karmelowa masa jabłkowa pachnąca cynamonem i ta obłędnie chrupiąca kruszonka, tworzą elegancką i przepyszną wersję świątecznego ciasta.
Spód:
160 g słonych krakersów
100 g zimnego masła
80 g cukru demerara
30 g migdałów, bez skórki (można pominać)
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka mąki
200 g cukierków krówka
2 łyżki kremówki
1 małe jajko
Krakersy zmiksować z cukrem i migdałami. Dodać pokrojone w kostkę zimne masło i dalej miksować, aż powstanie drobna kruszonka. Odłożyć sto gram, do reszty dodać rozpuszczone w śmietance krówki, mąkę, jajko, proszek i dokładnie połączyć, aż powstanie lśniąca masa. Tortownicę wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć masę na spód, odrobinę wyżej na bokach, piec 18 minut w 180 stopniach.
Masa serowa:
1 kg sera z wiaderka
250 g mascarpone
5 jajek
3 łyżki cukru pudru
Twaróg odsączyć na sicie (ja zostawiam na 2-3 godziny). Zmiksować sery z cukrem pudrem, stopniowo dodawać po jednym jajku miksując bardzo krótko pomiędzy, żeby nie napowietrzyć masy. Wlać na upieczony spód, na wierzch wyłożyć masę jabłkową i delikatnie przemieszać. Piec 50 minut w 160 stopniach. Nie zaglądać, zostawić w piekarniku do całkowitego ostudzenia.
Twaróg odsączyć na sicie (ja zostawiam na 2-3 godziny). Zmiksować sery z cukrem pudrem, stopniowo dodawać po jednym jajku miksując bardzo krótko pomiędzy, żeby nie napowietrzyć masy. Wlać na upieczony spód, na wierzch wyłożyć masę jabłkową i delikatnie przemieszać. Piec 50 minut w 160 stopniach. Nie zaglądać, zostawić w piekarniku do całkowitego ostudzenia.
Masa jabłkowa:
3 jabłka reneta
3 łyżki posiekanych rodzynek
3 łyżki cukru trzcinowego
100 g masła
75 ml grappy
25 ml rumu waniliowego (może być ekstrakt)
2 czubate łyżki masy kajmakowej
Jabłka pokroić w kostkę. W rondlu rozpuścić masło, dodać wszystkie składniki, oprócz kajmaku, i podgrzewać, aż jabłka będą miękkie, a masa lekko kleista. Lekko ostudzić i dodać kajmak. Odłożyć dwie czubate łyżki i zmiksować w blenderze (posłużą do posmarowania wierzchu ostudzonego sernika). Wcześniej upiec odłożoną kruszonkę w 180 stopniach przez 20 minut (przemieszać w połowie pieczenia).
Przestudzony sernik posmarować zmiksowaną masą kajmakowo-jabłkową i posypać kruszonką.
W tle KUKBUK.
wtorek, 10 marca 2015
Razowa babka bananowa z białym makiem i pomarańczowym lukrem
Od dziewięciu miesięcy mam w kuchni małego pomocnika. Kiedyś kuchnia była moim azylem. Dzisiaj mam obowiązek się nią podzielić. Interesuje go wszystko, od stukających naczyń, poprzez odgłosy piekarnika, zmywarki czy miksera. Ale największą ciekawość wzbudza cała rodzina przy stole. Bacznie obserwuje wszystkie ruchy, szczególnie te, które zmierzają w stronę ust, z kolejnym kęsem. Ta ciekawość powoduje, że uwzględniam jego niemowlęcą dietę w przygotowaniu posiłków dla nas wszystkich. Od początku stałej diety ulubionym owocem był banan. Ci, którzy piekli, choć raz, bananowe ciasto, widzą, że aromat jest obłędny i nikogo nie pozostawia obojętnym. Tym bardziej Kacpra, któremu zmysł węchu równie szaleje, co zmysł smaku ;)
Składniki na formę do babki z kominem:
150 g mąki pszennej 450
100 g mąki pszennej razowej
3 czubate łyżki białego maku (może być niebieski)
3 bardzo dojrzałe banany
4 łyżki syropu klonowego
100 ml maślanki
2 jajka
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
płaska łyżeczka cynamonu
110 g miękkiego masła
lukier
2 czubate łyżki cukru pudru
2 łyżki soku z pomarańczy, świeżo wyciśnięty
Masło utrzeć na puszystą masę (mikserem). Dodać po jednym jajku i dalej ucierać. Banany rozgnieść widelcem, połączyć z miodem (jeśli nie mamy płynnego, rozgrzać) i maślanką. Stopniowo dodać do masy maślanej. Ręcznie dodać obydwie mąki z proszkiem, sodą i makiem. Formę do babki wysmarować masłem i oprószyć mąką. Przelać ciasto i piec w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku, przez 40 minut.
Babkę chwilę studzić w formie. Wyjąć na kratkę. Przygotować lukier i rozsmarować pędzelkiem na jeszcze ciepłej babce.
*Przepis inspirowany tym, stąd
*Przepis inspirowany tym, stąd
niedziela, 8 lutego 2015
Ciasto marchewkowe, bardzo marchewkowe.
Ciasto jest przepyszne. To wszystko co mam do powiedzenia ;) Można je wzbogacić orzechami i kremem. I w takiej wersji pojawi się przed następnymi Świętami ;)
Składniki:
4 dobrze ubite szklanki marchewki (6 sporych sztuk)
5 jajek
2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
3/4 szklanki oleju słonecznikowego (można użyć ulubionego)
1 szklanka cukru trzcinowego
1/3 szklanki miodu lipowego
2 łyżeczki sody
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki świeżo mielonych goździków
1/2 łyżeczki świeżo zmielonych ziaren ziela angielskiego
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















