Od trzech tygodni walczymy z wirusami. Pierwszy tydzień Kacper, w drugim dołączył Wiktor, a ja zamykam trzeci. Chłopakom konsekwentnie podaję leki, ale o sobie pamiętam sporadycznie. Przez tą opieszałość dopuściłam do zapalenia płuc i wszystkie plany świąteczne wzięły w łeb. Pierwszy dzień przeleżałam, ale bez odpowiedniej diety nie pokonam wrogiego wirusa. Gdzie tylko mogę dodaję imbir, kurkumę, cynamon, anyż, marchewkę, czosnek, cebulę, bazylię. Jeszcze gdyby aura zaczęła sprzyjać...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 listopada 2016
środa, 18 maja 2016
Maślane mini bułeczki z truskawką
Odkąd prowadzę bloga, nawet kiedy nie inspiruje mnie inny przepis, stawiam dzieżę robota na wadze i odmierzam składniki. Robię notatki, dosypuję lub dolewam składniki w trakcie wyrabiania ciasta. Zazwyczaj jest dobrze, ale tym razem było też łatwiej. Dużo łatwiej owinąć ciasto wokół jednej, jędrnej truskawki niż formować bułeczkę z lepiącym się dżemem czy pokrojonymi na drobniejsze kawałki owocami. Maślanka pojawiła się w przepisie tylko dlatego, że nie miałam mleka. Ciasto owinęłam wokół truskawki, a rodzinę wokół stołu :)
niedziela, 24 kwietnia 2016
Ciasto marchewkowe z jabłkami. BLW
Pytacie mnie w komentarzach na fejsbuku, w prywatnych wiadomościach, na żywo, kiedy mam czas na gotowanie. Nie mam. Pracuję osiem godzin, dwie dojeżdżam do pracy, po powrocie stęskniony Kacper angażuje mnie w swoje życie. Robimy wspólnie koktajle, kolacje, czasami ugniatamy ciasto na chleb lub przygotowujemy składniki na obiad. To ja podążam za nim, a nie on za mną. Zostają nam tylko dwie godziny, żeby zrobić coś razem. Uwielbia być ze mną w kuchni, a mnie nie stresuje myśl, że powinnam w tym czasie budować kolejną wieżę z klocków, przejrzeć kolejną książeczkę czy ułożyć puzzle. Nie lubię bawić się klockami, lubię być z nim. To on wybiera miksery, roboty, rózgi, wagę. Przesypuje, przelewa, rozsypuje, rozlewa... Albo wyciąga zawartość szafek, układa tor przeszkód, buduje wieże z malutkich słoiczków anchois, z pustych pojemników, składa części robota... Czasami siada na blacie i kibicuje z zachwytem mieszadłom, które sklejają wsypane przez niego składniki. Jest szczęśliwy, a ja? Wychowuję małego Gordona, któremu kończę obiad, piekę chleb lub zdrowe ciasto marchewkowe w nocy. Nocy, która przerywana jest kilkoma pobudkami. Nocy, która zostaje dla mnie. To ode mnie zależy czy obejrzę jeszcze ulubiony film (książek już nie widzę) czy pójdę spać. Wybieram film, wyśpię się jak będzie dorosły.
Tak, jestem szczęśliwa i mam czas na gotowanie, w nocy...
piątek, 25 marca 2016
Ucierane chlebki jabłkowe albo wielkanocna baba...
Składniki:
100 g miękkiego masła
180 g cukru kokosowego/nierafinowanego cukru trzcinowego/erytrolu
4 jajka
300 g mąki pszennej (450)
200 g maślanki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku
4 duże renety
1 czubata łyżeczka świeżo startego imbiru
1 czubata łyżeczka cynamonu lub przyprawy do piernika
szczypta soli
szczypta pieprzu
Jabłka obrać i zetrzeć na mandolinie. Delikatnie "zmiękczyć" na odrobinie oleju kokosowego lub masła. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę (powinna zmienić kolor na dużo jaśniejszy). Dodawać po kolei jajka (masa zwiększy przynajmniej dwukrotnie objętość). Przesiać mąkę z sodą, solą i proszkiem. Dodać pozostałe składniki i dalej ucierać. Do wymieszanej masy dodać pokrojone jabłka. Przełożyć do mini keksówek (mam drewniane, w których kupuję chleb pieczony na zakwasie) lub od razu do formy na babę. Keksówki wyłożyć papierem, formę wysmarować masłem. Piec w 180 stopniach około 40 minut (zaczęłam od 25, ale skończyło się na 40) lub do suchego patyczka.
Słoneczny poranek w Toruniu, dla mnie, słoneczna jaglanka, z owocami, dla Was.
Składniki dla 4 osób:
1 szklanka suchej kaszy jaglanej
1,5 szklanki zimnej wody
1 duże jabłko, w cieniutkie plasterki
1 banan, w plastry
cynamon
imbir
1 łyżeczka erytrolu
łyżka masła
łyżka mascarpone
pół szklanki mleka migdałowego
Kaszę płukać pod zimną wodą, aż będzie przeźroczysta. Przelać minimum dwa razy wrzątkiem. Zalać wodą, przykryć i gotować, na wolnym ogniu, przez dziesięć minut. Nie odkrywać i zostawić na kolejne dziesięć. Po tym czasie rozpulchnić widelcem w dużej misce, lekko przestudzić.
Na dużej patelni rozpuścić masło, wrzucić jabłka, dodać cynamon, imbir i prażyć, aż będą prawie miękkie. Pod koniec dodać banana. Odłożyć łyżkę na wierzch miseczek, do reszty dodać kaszę, mascarpone i mleko. Gotować, aż wchłonie cały płyn. Podać w małych miseczkach polaną syropem klonowym
wtorek, 23 lutego 2016
Pełnoziarniste, żytnie, kruche, z daktylami i mascarpone, ciasteczka do herbaty lub naparu z czystka. BLW
Nie jestem dietetykiem. Żałuję, bo tworzenie diet w oparciu o dzisiaj dostępne produkty jest na pewno przyjemne. Dużo czytam na temat zdrowego żywienia, ale sama nie odważyłabym się na stworzenie diety pod konkretne potrzeby organizmu. Z przeczytanych artykułów wyciagam wnioski i unikam, rezygnuję, zamieniam podejrzane składniki. Tak było, bardzo dawno temu, z tłuszczami trans. Wyeliminowałam je z naszej kuchni, ale nie da się ich uniknąć jedząc poza domem. Restauracje nadal smażą, pieką i gotują na utwardzonych olejach roślinnych. Producenci żywności dodają je do ciastek, słodyczy, słonych przekąsek. Czytam etykiety i odkładam natychmiast produkt, w którym pojawiają się nazwy uwodorniony, częściowo uwodorniony, utwardzony. Wam też proponuję taka zmianę. I choć zdarzają mi się żywieniowe wpadki, chwile słabości, największym komplementem są słowa dziecka, prawie dorosłego: przez ciebie nie wezmę już byle czego do buzi. To nie do końca prawda, ale na pewno ma solidne podstawy, żeby iść w dobrym kierunku.
Z tych ciasteczek nie zrezygnował i codziennie podjada po kilka, razem ze swoim młodszym bratem :)
wtorek, 16 lutego 2016
Czekoladowe lowe z krówkami. Najlepsze brownie, od Jamiego
Przepis "wyjęty"z książki "Każdy potrafi gotować". Korzystam z niej sporadycznie, nie dlatego, że już potrafię, ale dlatego, że wiele inspiracji pozostało w głowie. Z tym ciastem jest inaczej, choć to bardzo łatwy przepis to jednak, żeby efekt był zaskakujący, trzeba bezwzględnie trzymać się składników i czasu pieczenia. Stąd raz po raz zerkam na stronę z przepisem i już nie popełniam błędów. Zrezygnowałam z proszku do pieczenia, bo ciasto nierówno wyrasta i boki zazwyczaj są przesuszone. Bez spulchniacza pozostaje na całej powierzchni identycznie wilgotne.
piątek, 22 stycznia 2016
Zimowe ciasteczka z dynią. BLW
W tym przepisie dynię można zastąpić gotowaną marchewką. Niczego więcej bym nie zmieniała, bez względu na to czy użyjecie dyni czy marchewki, ciasteczka są pyszne. Są mięciutkie, od razu po upieczeniu, czyli takie jak Kacper lubi najbardziej.
Sugeruję jedynie, żeby mocniej wcisnąć migdały, bo u mnie większość pospadała, ale żaden się nie zmarnował ;)
Sugeruję jedynie, żeby mocniej wcisnąć migdały, bo u mnie większość pospadała, ale żaden się nie zmarnował ;)
piątek, 15 stycznia 2016
Miska zdrowia. BLW
Właściwie to żaden przepis. Bardziej podpowiedź co zrobić, kiedy Polacy rozgrywają mecz życia, a Dziecko wróciło do domu po intensywnym wysiłku i nie chce poczekać na obiad. Na pewno macie pod ręką różne ziarenka, suszone owoce, świeże owoce, płatki i jogurt naturalny. Wystarczy wymieszać swój pomysł i wręczyć na przeczekanie. U mnie się sprawdza. I Duży i Mały uwielbia te mieszanki, ja też, bo wrzucam tam solidną porcję zdrowia i dalej mogę kibicować Michałowi ;)
Czekoladowe szyszki
Wiele osób narzeka na "rozwalające" się szyszki. Rzeczywiście preparowane ziarenka ryżu mogą nie trzymać się kupy, jeśli będą przechowywane w cieple. Powód jest prosty. "Klejem" jest czekolada, tłuszcz lub miód, choć ten ostatni nie rozluźnia ich struktury. Przechowywane w lodówce czy zimową porą na tarasie, na pewno pozostaną blisko siebie. U nas schodzą na pniu, ale na potrzeby pytań, o to co nie działa, sprawdziłam swoją teorię w praktyce. Odłożyłam kilka na potem i gdyby nie fakt, że przestają być chrupkie, powiedziałabym, że przetrwają zimę ;)
czwartek, 14 stycznia 2016
Orzechowe ciasteczka z dziurką. BLW
Emotikon wink
Święta już dawno za mną, a przypomniał mi o nich cały słoik włoskich orzechów. Zmielone, idealnie zastępują mąkę. Te proste w przygotowaniu ciasteczka można wypełnić różnym nadzieniem i cieszyć się różnorodnościa smaków, choć i bez dodatków są wyjątkowo bogate w doznania. Ziarenka słonecznika przyjemnie chrupią, a orzechowa nuta łechce podniebienie. Można dodać skórkę pomarańczową, rodzynki, żurawinę lub użyć innych orzechów i skomponować własną recepturę. Przechowywane w zamknietej puszce nie tracą swoich walorów, z czasem miękną i stają się mniej kruche.
niedziela, 6 grudnia 2015
Puszysty, mięciutki, malinowy sernik. BLW
Z podanych składników upiekłam dużą tortownicę i sześć niskich, szerokich słoiczków. Każdy wysmarowałam masłem, na dno wsypałam czubatą łyżkę granoli, przykryłam plastrem zimnego masła i wlałam, do trzech czwartych wysokości, masę serową. Posypałam malinami i piekłam razem z tortownicą według zamieszczonego niżej przepisu. W tej wersji są idealną, spacerową przekąską. Natomiast ciasto jest puszystą alternatywą klasycznego, domowego sernika.
czwartek, 26 listopada 2015
Sezamowe muffinki z czereśniami, ze słoika. BLW
Kacper buszuje po wszystkich szafkach. Wcześniej wybierał malutkie słoiczki z anchois, kaparami, oliwkami czy musztardą. Teraz zaczyna siegać po wieksze i cięższe. Ostatnio wywlókł pół litrowy słoik passaty i szczerzył zęby z zadowolenia. Chwilę później miałam całą podłoge w pomidorach. Mądrzy specjaliści mówią, że to jest sposób na poznanie świata. Zgoda i choć mam już ogromne doświadczenie w szorowaniu podłóg, nie zabraniam budowania piramid z zapasów, nawet tych szklanych. Podobnie było ze słoikiem czereśni. Uratowałam owoce, ale pół kompotu spił kuchenny mop. Gdyby Malec nie namieszał w szafkach, pewnie nie wpadłabym na pomysł z "kompotowymi" muffinkami. Jak to mówią inne, tęgie głowy, nic nie dzieje się bez przyczyny.
Pralinki migdałowe z miodem i mascarpone. BLW
Jeszcze kilka lat temu migdały były światecznym rarytasem. Dzisiaj najcenniejsze z orzechów są dostepne we wszystkich marketach. Słodkie, gorzkie, w łupinach, zblanszowane, w płatkach, w słupkach. Jako dodatek do deserów są znane wszystkim amatorom słodyczy. Nie wszyscy jednak wiedzą, że wspaniale komponuja się z rybą, brokułem czy kalafiorem, że można z nich przyrządzić aromatyczne mleko. Bogactwo smaku zawdzieczają olejkom w nich zawartych, których kwintesencją jest marcepan. Akurat za tym ostatnim nie przepadam, chyba, że go sobie sama przyrządzę. I tak oto wyliczanka możliwości migdałowych zaprowadziła mnie do przepisu na pralinki, które trochę przypominają i marcepan i raffaello. To od Was zależy, w którą stronę wyruszycie.
czwartek, 19 listopada 2015
Jabłkowe ciasto z migdałami, rodzynkami i gorzką czekoladą
Inspirowane ciastem "wiewiórka" ze strony Kwestia Smaku. Lekko zmodyfikowane, smakuje ciagle dobrze, świątecznie, jak stwierdziła sąsiadka. Na zdjęciu część posypana cukrem, bo ta z kremem zeszła na pniu ;)
Racuchy z suszonych jabłek i serka wiedeńskiego. BLW
Miałam plan. Zrobię wieczorem ciasto, a rano uraczę Chłopaków aromatycznymi racuszkami. Po wyrośnięciu usmażyłam jednego i plan wziął w łeb. Powyłazili z "dziur", bo zapach zdominował wszystko co robili. Wysmażyłam całe ciasto, wyszło dwadzieścia małych racuszków, kilka zostało na rano. Zrobiłam z nich słodkie kanapeczki, przełożone porzeczkową konfiturą.
czwartek, 12 listopada 2015
Angielski pudding z maślanego rogala. BLW
Nie będę się uskarżać na brak czasu. Muszę sobie radzić i dlatego zamiast pędzić z wywieszonym jęzorem na zakupy, "utylizuję", przetwarzam, zagospodarowuję to co mam, a co ciągle nadaje się do spożycia. Tak było z zapomnianym rogalem, który o dziwo stracił tylko "świeżość", ale maślany zapach pozostał. Zbyt często ostatnio robię tosty francuskie, a zbyt rzadko używam przetworów, których robię sporo w sezonie. Połączenie okazało się właściwe i w ciepłej wersji, zaraz po wyjęciu z piekarnika i w zimnej, w drugiej części dnia, jako deser czy podwieczorek.
Mini panettone. Drożdżowe babeczki napakowane bakaliami i wykwintne, świąteczne tosty. BLW
Swój pierwszy kontakt z BABĄ Panettone miałam jakiś czas temu, w Lidlu. Wtedy skorzystałam z gotowego produktu, bo koniecznie chciałam wypóbować lodowy deser Jamiego. Przebojowy, jednak dzisiaj oceniam go mniej entuzjastycznie. Do Świąt zdążę udoskonalić wersję stąd i mam nadzieję, że wspólnie ze mną przygotujecie takie cudo dla swoich najbliższych. Tym bardziej, że można go zrobić szybciej i nie martwić się o brak czasu w trakcie ostatnich, najgorętszych dni. Na teraz, żeby i w naszych domach zapoczątkować przedświąteczny jarmark, proponuję wersję mini, która broni się sama w sobie, ale podana w formie tostów francuskich wybija ponad przeciętność :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

