Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BLW. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 października 2017

Krem z selera i batata, ze smażonymi podgrzybkami i szałwią

Zapomniałam już jak bardzo kocham seler! Zapomniałam też, że istnieją zupy kremy! 
Bazuję zawsze na tej samej podstawie, cebuli, maśle i intensywnym bulionie, dorzucam intensywne w smaku warzywo, podaję z niebanalnymi dodatkami i tak oto tworzę sezonowe hybrydy ;) Tym razem skrzyżowałam czarne łebki z szałwią, smażone w maśle i oleju sezamowym. Doprowadziłam do chrupkiego stanu i jeszcze pieniącą się oliwą polałam krem. Banalnie powiem Wam, że miałam niebo w gębie

piątek, 11 listopada 2016

Wilgotne, aromatyczne, zdrowe babeczki. BLW

Od trzech tygodni walczymy z wirusami. Pierwszy tydzień Kacper, w drugim dołączył Wiktor, a ja zamykam trzeci. Chłopakom konsekwentnie podaję leki, ale o sobie pamiętam sporadycznie. Przez tą opieszałość dopuściłam do zapalenia płuc i wszystkie plany świąteczne wzięły w łeb. Pierwszy dzień przeleżałam, ale bez odpowiedniej diety nie pokonam wrogiego wirusa. Gdzie tylko mogę dodaję imbir, kurkumę, cynamon, anyż, marchewkę, czosnek, cebulę, bazylię. Jeszcze gdyby aura zaczęła sprzyjać...

Maccheroni z cukinią i szafranem. BLW

Inspiracją był jeden z programów Top Chef Gwiazdy od kuchni. Nie znam twórczości rzeczonych, ale kilku uczestników kojarzę z różnych rozrywkowych programów. Większość z nich ma bardzo przerośnięte ego, to kuchenne oczywiście. Ale są wśród nich też perełki. Olbrzym, o niewybrednych rysach, który z wielką czułością opowiada o miłości do córki i gotowania. Poczytałam o nim trochę w necie i okazuje się, że jest aktorem (duże zaskoczenie) i trenerem personalnym (tego się spodziewałam). Pan Tomek, skromny facet z niecodzienną wyobraźnią kulinarną, przygotował ten przepis pod okiem Giancarlo Russo, ambasadora włoskiej kuchni w Polsce.

Placuszki z pieczonej dyni z ricottą i jabłkiem. BLW

Kokosowy krem z marchewki. BLW

Składniki:
1 szklanka ostrego bulionu*
1 szklanka mleka kokosowego (do gotowania; kupuję w sklepie ze zdrową żywnością)
2 spore marchewki, w drobną kostkę
2 szalotki, w kostkę
2 ząbki czosnku, w plasterki
1 łyżka masła
1 łyżeczka startego imbiru
1 łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczka nasion anyżu
do podania: płatki chili i oliwa dyniowa
W rondlu rozpuścić masło, dodać anyż, kurkumę i chwilę podgrzewać. Dodać cebulę, czosnek, imbir i marchewkę. Dusić aż będą miękkie od czasu do czasu podlewać bulionem. Miękkie warzywa zalać resztą bulionu, zagotować. Zmiksować dodając tyle mleka kokosowego, żeby otrzymać właściwą konsystencję kremu. Dorosłym podać z płatkami chili, dzieciom tylko z oliwą dyniową.
*Bulion, składniki:
2 ćwiartki z kury, 2 marchewki, 2 pietruszki, zielona część pora, 1 szalotka w łupinkach, 2 ząbki czosnku w łupinkach, 5 plastrów świeżego imbiru, 1 suszona papryczka chili, gałązka mrożonego lubczyku, sól do smaku

wtorek, 16 sierpnia 2016

Razowe spaghetti z żółtymi pomidorami i fetą

Składniki:
5 żółtych pomidorów, bez skóry, w kostkę
120 g prawdziwej, greckiej fety
2 szalotki, w kostkę
4 ząbku czosnku, w kostkę
2 filety anchois, posiekane
12 czarnych oliwek, posiekanych
2 łyżki malutkich kaparów, posiekanych
1/4 bakłażana, w kostkę
1 łyżka oliwy
Rozgrzać oliwę i wrzucić wszystkie warzywa, oprócz pomidorów. Kiedy lekko zmiękną, dodać pomidory (wraz z sokiem). Dusić 3-4 minuty. W tym samym czasie gotować makaron, 4 minuty krócej niż zaleca producent. Do sosu dodać fetę (zostawić trochę do posypania) i wszystko dokładnie wymieszać. Makaron przełożyć prosto z garnka do sosu, wlać pół szklanki wody i gotować razem, aż woda odparuje. Podać posypany natką i feta.

wtorek, 5 lipca 2016

Pappardelle z zielonych szparagów

Ściąć obieraczką zielone szparagi, zostawić głowy, Rozgrzać łyżkę masła klarowanego, wrzucić pokrojony ząbek czosnku, wstążki szparagowe, głowy i garść kiełków na patelnię. Smażyć 3-4 minuty. Doprawić solą morską, gałką muszkatołową i przełożyć do talerza. Posypać białym, wędzonym serem, kiełkami słonecznika i polać odrobiną oliwy truflowej. Można też dodać jajko w koszulce, bób, a nawet tuńczyka.

piątek, 3 czerwca 2016

Spaghetti po warszawsku, z młodą kapustą, wędzonym boczkiem i koprem

To kolejny prosty przepis, który zaczął już żyć swoim życiem.
Kapusta po warszawsku nie jest moim odkryciem. Najlepszą robi moja mama i mimo, że okrasza ją potężną ilością tłuszczu, nikomu to nie wychodzi "bokiem".
Moja odchudzona wersja, na odchudzonym boczku z dodatkiem makaronu spaghetti obiegła znajomych i wróciła z zachwycającymi komentarzami. A wszystko zaczęło się od tego, że jak zwykle ugotowałam za dużo makaronu ;)

Owsianka z arbuzową galaretką

Galaretki z chia są dodatkiem do wielu deserów, śniadań czy owocowych kokatjli. Robię je z owocowych soków, jabłek, arbuzów, mango, z truskawek, a nawet z wody. Później tylko dodaję do gotowych dań i w ten sposób przemycam dodatkową porcję zdrowia. Moje dzieci bardzo lubią te strzelające w zębach nasionka bogate w wapń i kwasy omega-3.

Jęczmienne kaszotto z bekonem i kiszonym ogórkiem

Chwalą mnie ostatnio za prostotę. Sama też się pochwalę, i choć takie połączenia nie przenoszą mnie do krainy nieważkości, to doceniam smak polskich produktów. Ogórek z piwnicy, boczek z zagrodowej wędzarni, zioła z parapetu. Dobry, zawiesisty bulion i można się cieszyć tanim, pysznym obiadem.

środa, 18 maja 2016

Twarogowe kluseczki z batatem

Rzadko jem puree ze zwykłych ziemniaków. Lubię pieczone, same, w zapiekankach, jako dodatek do zup, czy tart. Znam mnóstwo przepisów, żeby urozmaicić danie warzywem bardzo popularnym na stołach kobiet w mojej rodzinie. Może dlatego nie przepadam za tradycyjną, duszoną z tłuszczem czy śmietaną pyrą. Za to przepadam za batatem, a jednak rzadko z nim gotuję. 
Wrzuciłam dwa niewielkie do koszyka w trakcie weekendowych zakupów, ale już przy kasie zaczęłam się zastanawiać czy aby znowu nie skończą jako chrupiące czipsy, skądinąd pyszne. Szybko je ugotowałam, w łupinkach i czekałam na zew lodówki. Nie przyszedł. Łupinki marszczyły się coraz bardziej, a bulwy kurczyły się na moich oczach. 

Twarogowe kluseczki to u nas standard w tygodniu, obowiązkowo z jagodami. Reszta historii skończyła się na talerzu, a batat był jego bohaterem.

Spaghetti z pieczonymi jabłkami, duszonym porem, szałwią, zwieńczone aromatyczną oliwą truflową

Dostałam oliwę truflową. Przyglądałam się wcale niemałej puszeczce, obwąchiwałam, licząc, że może choć trochę aromatu przedostanie się przez szczelne ścianki naczynia. Brak inspiracji, brak pomysłu, brak weny. Kompletny. Za to wielki worek jabłek, które zaczynały przypominać o sobie wcale niewyszukanym zapachem. Wybrałam kilka bez uszczerbku i chciałam upiec z zamiarem przygotowania szybkiego deseru, z bakaliami i podać z gałką lodów jogurtowych. I nagle mnie olśniło, a efekty tego rozbłysku znajdziecie poniżej :)

środa, 27 kwietnia 2016

Farfalle z pieczonym kalafiorem. BLW

Pieczone warzywa to idealny pomysł na lekkie danie. Najczęściej piekę miks złożony z ziemniaków, cebuli, marchewek, selera, buraków, skrapiam oliwą i w towarzystwie różnych ziół opiekam przez godzinę. Kalafior piekę rzadziej, ale od razu całą główkę. Delikatnie posolony, skropiony oliwą sezamową, jest natchnieniem. Na przykład do smażonej komosy ryżowej z czerwoną fasolą, do omleta, placuszków z ryżem. Tym razem był dodatkiem do makaronu, przerobionej wersji carbonary. A ten uśmiech jest najlepszym "dziekuję".

Naleśnikowe sakiewki z farszem z soczewicy, kurczaka i warzyw

W ostatnich miesiącach rzadko gotowałam w tygodniu. Przekazałam "pałeczkę" mamie, która opiekuje się Kacprem. I On, i Ona lubią spędzać czas w kuchni, ale nie zawsze się zgrywają. On przede wszystkim chciałby miksować, ubijać, ścierać, przelewać, mieszać... W części jej towarzyszy, ale w większości "utrudnia". Teraz, kiedy wiosna zawitała na dobre, wolę, żeby spędzali wspólny czas na placu zabaw. Tam zgrywają sie idealnie. On zjeżdża, Ona łapie. Ona buduje, On rujnuje. Ona huśta, On piszczy, z zachwytu. A ja wróciłam do kuchni. Wieczorami wymyślam obiady, które po powrocie ze spacerów pieką lub tylko odgrzewają. 

Fusilli gigante z klopsikami z indyka, młodym szpinakiem i młodym czosnkiem

Warzywniaki zaczynają przykuwać uwagę. Pojawiły się już młode pędy botwinki, szpinaku, szczaw. Rzodkiewka, kalarepa, młody czosnek. W telewizji zielona rewolucja, na talerzach coraz mniej mięsa. Nie bronię się przed nim ostatecznie, ale zaczynam omijać wieprzowinę, wołowinę kupuję już tylko do hamburgerów, kurczaki z wiadomego źródła. Indyka kupuję w wybranych miejscach. Mam przekonanie, że smakuje podobnie i nie dziwię się, kiedy ten sam przepis smakuje za każdym razem inaczej. Potrafię przygotować i udziec, i filet, i golonki, a nawet szyje. Dlatego do pulpetów używam już tylko jego.
W wielu miejscach nie chcą mielić drobiu (nie wiem skąd taka polityka), ale dla tych którzy nie mają maszynki, wystarczy malakser. Przygotowałam masę, z której zrobiłam dwa dania. Przepis na zupę tutaj. Przepis na makaron poniżej.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Ciasto marchewkowe z jabłkami. BLW

Pytacie mnie w komentarzach na fejsbuku, w prywatnych wiadomościach, na żywo, kiedy mam czas na gotowanie. Nie mam. Pracuję osiem godzin, dwie dojeżdżam do pracy, po powrocie stęskniony Kacper angażuje mnie w swoje życie. Robimy wspólnie koktajle, kolacje, czasami ugniatamy ciasto na chleb lub przygotowujemy składniki na obiad. To ja podążam za nim, a nie on za mną. Zostają nam tylko dwie godziny, żeby zrobić coś razem. Uwielbia być ze mną w kuchni, a mnie nie stresuje myśl, że powinnam w tym czasie budować kolejną wieżę z klocków, przejrzeć kolejną książeczkę czy ułożyć puzzle. Nie lubię bawić się klockami, lubię być z nim. To on wybiera miksery, roboty, rózgi, wagę. Przesypuje, przelewa, rozsypuje, rozlewa... Albo wyciąga zawartość szafek, układa tor przeszkód, buduje wieże z malutkich słoiczków anchois, z pustych pojemników, składa części robota... Czasami siada na blacie i kibicuje z zachwytem mieszadłom, które sklejają wsypane przez niego składniki. Jest szczęśliwy, a ja? Wychowuję małego Gordona, któremu kończę obiad, piekę chleb lub zdrowe ciasto marchewkowe w nocy. Nocy, która przerywana jest kilkoma pobudkami. Nocy, która zostaje dla mnie. To ode mnie zależy czy obejrzę jeszcze ulubiony film (książek już nie widzę) czy pójdę spać. Wybieram film, wyśpię się jak będzie dorosły. 
Tak, jestem szczęśliwa i mam czas na gotowanie, w nocy...

piątek, 25 marca 2016

Ucierane chlebki jabłkowe albo wielkanocna baba...

Składniki:
100 g miękkiego masła

180 g cukru kokosowego/nierafinowanego cukru trzcinowego/erytrolu
4 jajka
300 g mąki pszennej (450)
200 g maślanki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku
4 duże renety
1 czubata łyżeczka świeżo startego imbiru
1 czubata łyżeczka cynamonu lub przyprawy do piernika
szczypta soli
szczypta pieprzu
Jabłka obrać i zetrzeć na mandolinie. Delikatnie "zmiękczyć" na odrobinie oleju kokosowego lub masła. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę (powinna zmienić kolor na dużo jaśniejszy). Dodawać po kolei jajka (masa zwiększy przynajmniej dwukrotnie objętość). Przesiać mąkę z sodą, solą i proszkiem. Dodać pozostałe składniki i dalej ucierać. Do wymieszanej masy dodać pokrojone jabłka. Przełożyć do mini keksówek (mam drewniane, w których kupuję chleb pieczony na zakwasie) lub od razu do formy na babę. Keksówki wyłożyć papierem, formę wysmarować masłem. Piec w 180 stopniach około 40 minut (zaczęłam od 25, ale skończyło się na 40) lub do suchego patyczka.

Pieczony łosoś atlantycki, puree z jarmużem, tarator z marchewki i czarnej rzepy.

Łosoś:
2 filety łososia atlantyckiego
1 łyżka oliwy 
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka soku z pomarańczy
1 łyżka sosu sojowego Tamari
Wymieszać składniki marynaty. Natrzeć rybę, odstawić na minimum dwie godziny. Piec pod grzałką grilla 15 minut.
Tarator:
400 g jogurtu naturalnego, gęstego

2 małe marchewki
1 rzepa, starta na małych oczkach
1 cebula
przeciśnięty ząbek czosnku
sok z cytryny
pieprz i sól
dużo kopru
Zeszklić warzywa na maśle (bez czosnku). Ostudzić. Wymieszać z resztą, schłodzić.
Puree:
2 duże garście mrożonego jarmużu
4 ziemniaki
sól
Ugotować warzywa do miękkości. Ubić z łyżką jogurtu. Doprawić skórką cytrynową.

Słoneczny poranek w Toruniu, dla mnie, słoneczna jaglanka, z owocami, dla Was.

Składniki dla 4 osób:
1 szklanka suchej kaszy jaglanej

1,5 szklanki zimnej wody
1 duże jabłko, w cieniutkie plasterki
1 banan, w plastry
cynamon
imbir
1 łyżeczka erytrolu
łyżka masła
łyżka mascarpone
pół szklanki mleka migdałowego
Kaszę płukać pod zimną wodą, aż będzie przeźroczysta. Przelać minimum dwa razy wrzątkiem. Zalać wodą, przykryć i gotować, na wolnym ogniu, przez dziesięć minut. Nie odkrywać i zostawić na kolejne dziesięć. Po tym czasie rozpulchnić widelcem w dużej misce, lekko przestudzić.
Na dużej patelni rozpuścić masło, wrzucić jabłka, dodać cynamon, imbir i prażyć, aż będą prawie miękkie. Pod koniec dodać banana. Odłożyć łyżkę na wierzch miseczek, do reszty dodać kaszę, mascarpone i mleko. Gotować, aż wchłonie cały płyn. Podać w małych miseczkach polaną syropem klonowym

Tamago. Japoński omlet.

Nie mam specjalnej, kwadratowej patelni. Nie dodałam klasycznych przypraw, bulionu ani mirinu. Zrobiłam najprostszą wersję i podałam go z jagodowym jogurtem.
Użyłam dwóch jajek, jednego białka, 50 ml mleka ryżowego i łyżeczkę jasnego sosu sojowego. 

Mocno rozgrzałam patelnię, na widelec nabiłam kawałek masła klarowanego (może być olej ryżowy), wysmarowałam boki i dno. Jajka roztrzepałam z resztą. Wlałam cieniutką warstwę, a kiedy zaczęła się ścinać zwinęłam w naleśnik i zostawiłam na brzegu patelni. Wlałam kolejną cieniutką warstwę, podważyłam zwinięty rulon, a kiedy zaczęła się ścinać zwinęłam razem z pierwszym rulonem. Powtarzałam do wyczerpania masy jajecznej. Lekko ostudziłam i pokroiłam w grube plastry.
I jak mnie oceniacie? To mój pierwszy raz!
Mistrza można podejrzeć tutaj https://www.youtube.com/watch?v=NTIcJ_tdEJM