Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 kwietnia 2016

Cezar, z pieczonymi warzywami

Składniki:
3 główki mini sałaty rzymskiej
1 polędwiczka z indyka
pół cukini
4 małe, pieczone buraki
1 mała bagietka
parmezan
Poledwiczkę oczyścić z błon, opłukać I osuszyć. Natrzeć solą I pieprzem, odłożyć. Buraki obrać ze skóry, zawinąć w folie aluminiową I piec, najlepiej przy innej okazji, na przykład chleba, pieczeni, godzinę. Ostudzić. Cukinię pokroić w pół centymetrowe plastry. Posolić I zostawić, az zacznie puszczać sok. Zebrać płyn ręcznikiem papierowym, rozgrzac grillową patelnię I piec, aż zaczną sie pojawiac zrumienione paski. Z sałaty usunąć nieprzydatne liście, pozostałe oddzielić od głąba I zanurzyć w lodowatej wodzie. Zostawić na minimum pół godziny. Po tym czasie nabiorą sprężystości. Osuszyć, porwac I ułozyć na dużym talerzu lub półmisku.
Rozgrzać górną grzałkę piekarnika I patelnię grillową. Bagietkę podzielić na cienkie kromki, brzego potrzeć ząbkiem czosnku, posmarowac masłem I posypac startym parmezanem. Polędwiczkę grillować przykrytą papierem do pieczenia, po 5 minut z kazdej strony. Pod koniec grillowania wstawić blachę z grzankami I zrumienić. Mięso zostawić chwile na decse do krojenia. Przytrzymac szpikulcem I pokroić w skośne plastry. Na sałacie ułożyc pokrojone plastry buraków, cukini, I indyka. Polać obficie sosem z tego przepisu. Talerz udekorować grzankami I płatkami parmezanu.

wtorek, 16 lutego 2016

Piramidki z ziemniaków zamiast czipsów

Jadacie czipsy? Bo mi się zdarza, ale tylko jeden smak, z jednej firmy i tylko w chwili totalnej niemocy kulinarnej, kiedy już nic nie potrafi zaspokoić "chorych" zachcianek. Brzmi nielogicznie, bo przecież zawsze mogę usmażyć coś z pyrów, ale nie zawsze mam siłę... Inaczej jest z piramidkami, które podpatrzyłam na stronie Tip Hero, łatwiejszą wersją domowych czipsów, które pociął w talarki malakser, same pieką się w piekarniku, a w domu nie roznosi się aromat smażonego oleju. Przyjemnie chrupią i smakują tysiąc razy lepiej od tych, do których słabość skończyła się właśnie teraz ;) Zjadłam je z gotowanymi warzywami i delikatnym sosem jogurtowym.

Wolno pieczony karczek z sosem demi glace i zapiekanką z kaszy jęczmiennej

Wolno pieczony karczek jest rozwiązaniem obiadowym i kanapkowym. Może też być "wkładem" do tak zwanej maczanki, którą podaję z prażona cebulą i piklami. Piekę raz na jakiś czas spory kawałek tej części wieprza i serwuję  w różnej postaci. Zaczynam, tradycyjnie, od obiadu. Ciepłą pieczeń kroję w grube plastry i polewam dobrym sosem. Dodatki są bardzo różne, tym razem była zapiekanka z kaszy jęczmiennej z warzywami i jabłkiem.

niedziela, 6 grudnia 2015

Sos dobry na wszystko, z oleju lnianego, imbiru, czosnku i miodu. BLW

Proszę Państwa, zaczął się czas przeziębień, infekcji i przemęczenia. Czas zrobić miksturę, której używać będziemy całą zimę do sałatek, dodatków warzywnych czy marynat, a która postawi na nogi najbardziej nieodpornych na te wszystkie "zarazy" Emotikon wink
Robimy dwie wersje. Pierwszą z olejem lnianym, do dań na zimno, drugą z rzepakowym, do dań na ciepło.
PRZEPIS:
250 ml oleju lnianego/rzepakowego
spory kawałek świeżego imbiru
8 ząbków czosnku
2 czubate łyżki miodu kolendrowego (po 1 roku  życia)
1 łyżeczka różowej soli himalajskiej
Imbir ścieramy na tarce. Czosnek przeciskamy przez praskę i ucieramy, z solą, w moździerzu. Przekładamy do miseczki, dodajemy starty imbir, miód i powoli dolewamy olej. Sos przechowujemy w lodówce. Będzie się rozwarstwiał, ale wystarczy potrząsnąć słoikiem lub wymieszać łyżką, a wróci do pierwotnej formy Emotikon wink


środa, 15 lipca 2015

Szaszłyki z dorsza i pieczone falafele z bobu, na sosie z porów. BLW

Na upartego, z tego obiadu można zrobić trzy. Wybierzcie coś dla siebie, nie pomijając, jednak, wywaru ze skóry dorsza. Delikatna baza do sosów, zup czy rybnego risotto. Falafele, te tradycyjne, smażone w głębokim tłuszczu, nie są mile widziane, ale pieczone już tak. Powinny być w towarzystwie sosu, bo inaczej się "zapchamy" ;) Liczyłam na to, że Kacper swobodnie będzie "obgryzał" nabite na pal mięso ryby czy kulki. Niestety nie zakumał moich intencji.

Pasztet z pieczonych warzyw, czerwonej soczewicy i kurek* BLW

Pasztet piekłam w dwóch foremkach. Jeden dla Kacpra, drugi, z kurkami, dla nas. Nie wiem czy za sprawą pieczonych, tym razem, warzyw, czy wędzonej papryki czy może kurek, choć i w tym bez, też była cała symfonia smaków. Bezwzględnie najlepszy jaki do tej pory upiekłam, a porównuję też do mięsnych. Podałam z focaccią, z rozmarynem i to już było moje niebo w gębie 

niedziela, 28 czerwca 2015

Pilaw z pieczonych warzyw, białego ryżu, czerwonej soczewicy, z indykiem w sosie jogurtowym. BLW


Przepis jest długi, ale roboty jest na kilka minut. Gdybym miała napisać, co mnie inspiruje, w kuchni, musiałabym napisać elaborat. Dlatego w wielkim skrócie powiem, że były to jogurtowe lody laurowe. A pilaw? To tak jak z curry, każdy "rzeźbi", co lubi  Mój starszy syn powiedział: "możesz temat dopisać do pamiętnika"  Tak nazywamy bloga, moją spuściznę dla wnuków.

piątek, 26 czerwca 2015

Ryżowe naleśniki w ryżowych krokietach z quinoa i salsą pomidorowo - czereśniową. BLW bez glutenu

W tym przepisie jest duża dowolność, ale dzisiaj akurat zależało mi na bezglutenowej wersji. Chyba mogłabym ją polubić. Zrobiłam tuning "betonowych", zazwyczaj, naleśników ryżowych. Do farszu dodałam komosę ryżową, którą uwielbia Kacper, która filuternie pęka pod zębami (może dlatego ją lubi?), która oczyszcza mnie, duchowo ;) Krokiety panierowałam w chrupkich płatkach ze zdrowszej wersji brązowego ryżu. Tyle wysiłku tylko po to, żeby je utopić! W przepysznej, odkrywczej, zbalansowanej czereśniami, salsie. Amaro by mnie pochwalił, chyba ;)

wtorek, 23 czerwca 2015

Pizza bianca z wędzoną makrelą, scamorzą i sadzonym jajkiem

Zaliczył testy gimnazjalne na 92%! Porównując wynik ogólny, a także te z poszczególnych zakresów, wyraźnie przyczynił się do wzrostu średnich wyników w Polsce.
Obiecałam, że wynagrodzę go tym, co lubi najbardziej, obfitymi śniadaniami. Odkąd pamiętam krzyczy ze swojej gawry: maaamooo jeeesteeem głooodny!!! To dobrze, mówię pod nosem, cztery mini pizze za chwilę wyjdą z piekarnika :)
Przepis na ciasto ciągle ten sam. I chociaż pizzę bianca robi się z bardzo "lejącego", nie ulegam pokusie i nie eksperymentuję. Piekłam 20 minut w 180 stopniach, na rozgrzanej wcześniej blasze. Wyszła miękka, delikatnie słona, ale rozlane żółtko złagodziło intensywność ryby.

poniedziałek, 25 maja 2015

Parowane knedle z ciasta parzonego, z truskawkami, oczywiście, w idealnym sosie waniliowym. BLW

Same knedle wyszły wspaniałe, ale ten sos, mmmm. Niebo w gębie. Chwale się, choć przepis na ciasto jest Andrzeja Polana. Przekonajcie się, że jest do czego mruczeć ;)

p.s. do pierwszego nie zdążyłam go rozebrać :)
Składniki na 16 sztuk:
300 ml wody   

30 g masła            
250 g mąki     

2 jaja
W dużym garnku zagotować wodę (dla dorosłych ze szczyptą soli i cukru). Dodać masło, a kiedy się rozpuści, wsypać mąkę. Drewnianą łyżką, bardzo energicznie, połączyć mąkę z wodą. Przestudzić. Przełożyć ciasto do dzieży robota, wlać rozbełtane jajka i dalej ucierać (można też ręcznie), aż ciasto wchłonie jajka. Przykryć folią spożywczą i zostawić na minimum 30 minut. 

Po tym czasie lekko posypać blat mąką, podzielić ciasto na cztery części, każdą ćwiartkę znowu na cztery. Formować kulki, potem placki. Na środku każdego ułożyć pokrojone truskawki (półtora na jednego knedla), posypać cukrem i sklejać. Odkładać na blat i od razu przykrywać lnianą ściereczką. W dużym garnku zagotować wodę, na wierzchu ułożyć siatkę do parowania, przykryć wysoką, metalową miską i parować około 10 minut. Podać z waniliowym sosem:

2 żółtka
50 ml śmietany kremówki
1 czubata łyżeczka inuliny
1 czubata łyżeczka stewii
200 ml mleka
ziarenka z połowy laski wanili
W rondelku rozetrzeć żółtka z inuliną, wanilią i stewią. Lekko podgrzać. Po chwili dodać śmietankę i stopniowo mleko, cały czas mieszać. Przestać, kiedy sos wyraźnie zgęstnieje (około 5 minut). 

czwartek, 21 maja 2015

Dorsz w papilotach z sałatą masłową i sosem winegret. BLW

Papiloty układamy na dużym talerzu, rozchylamy górę, zanurzamy w sosie świeżą bagietkę i już. Kacprowi najbardziej smakowało "mokre" pieczywo, Wiktor narzekał, że mała porcja, a tatuś, pokornie, zjadł swoją w ciszy ;) A ja... Patrzyłam z miłością, na wszystkich i każdego z osobna. Kocham ich karmić.
Składniki na 4 porcje:
4 filety z dorsza, bez skóry, dokładnie obrane z ości
8 plastrów cytryny, bardzo cienko pokrojonych, niewoskowanych, ekologicznych, wyszorowanych i sparzonych
4 suszone pomidory, posiekane
2 łyżeczki kaparów, posiekanych
4 gałązki natki pietruszki
4 gałązki mięty ogrodowej
1 cebula, w kostkę
2 ząbki czosnku, w plasterki
sporo świeżo mielonego pieprzu
4 łyżki śmietany 18%
4 plastry zimnego masła
kilka kropel oliwy
Potrzebujemy cztery arkusze folii aluminiowej. Na środku każdego układamy dwa plastry cytryny, na nich dorsza. Rybę przyprawiamy pieprzem, posypujemy kaparami, pomidorami, natką. Kładziemy łyżkę śmietany, przykrywamy dwoma plastrami cytryny i posypujemy miętą. Zbieramy boki folii i skręcamy, zostawiając lekko uchylony otwór. Pieczemy 25 minut w 200 stopniach. W tym czasie przygotowujemy sos do sałaty.
Składniki na sos (od roku):
1 ząbek czosnku
1 łyżka miodu lipowego
1 łyżeczka musztardy miodowej
1 łyżka soku z cytryny
olej lniany (około 70 ml)
łyżeczka posiekanych kaparów
opcjonalnie 2 filety anchois
Czosnek przecisnąć przez praskę i rozetrzeć z musztardą, miodem, kaparami (anchois) i sokiem z cytryny. Stopniowo dolewamy olej.
Sałatę myjemy, suszymy i rwiemy na kawałki. Mieszamy z sosem w dużej misce lub polewamy liście sałaty na talerzu.
Inspiracja z ostatniego Kukbuka.

piątek, 3 kwietnia 2015

Gulasz z karkówki z kaszą gryczaną niepaloną i surówką z kiszonej kapusty

Powiecie klasyka, ale kto jej nie lubi ręka do góry. Szczególnie w święta, kiedy sięgamy po stare, polskie, sprawdzone dania. Można zastąpić karkówkę innym, ulubionym mięsem, wybrać też inne dodatki. Mi w tym daniu, oprócz bogactwa smaku, podoba się bardzo podanie ;)
Składniki:
600 g karkówki
marynata:
kumin, czerwona papryka, pieprz czarny, sól, łyżka octu ryżowego, 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki oleju rzepakowego, 2 liście laurowe
kilka gałązek świeżych ziół: estragon, cząber, szałwia
1 łyżka oleju rzepakowego, do smażenia
2 łyżki passaty pomidorowej
Mięso umyć, osuszyć i pokroić w grubą kostkę. Składniki marynaty wymieszać i obtoczyć w niej karkówkę. Odstawić na pół dnia. W rondlu z grubym dnem rozgrzać łyżkę oleju i obsmażyć mięso. Wlać pół szklanki wody (do połowy), przykryć i dusić dwie godziny. W połowie duszenia dolać znowu wodę. Pod koniec duszenia dodać passatę, zwiększyć ogień i odparować większość płynu. Zostanie pyszny, zawiesisty sos.
kasza
1 szklanka kaszy gryczanej niepalonej
2 szklanki wody
szczypta soli
1 jabłko
2 ząbki czosnku
2 szalotki, w kostkę
2 łyżki oliwy
4 listki świeżej szałwii
Kaszę wsypać do garnka i zalać dwiema szklankami wrzącej wody. Gotować, na wolnym ogniu, aż wchłonie cały płyn i będzie już prawie miękka. Na dużej patelni rozgrzać oliwę, zeszklić cebulę i posiekany czosnek. Po chwili dodać pokrojone w kosteczkę jabłka i posiekaną szałwię. Kiedy zmiękną dodać kaszę, dokładnie wymieszać i odstawić.
surówka
400 g kapusty kiszonej
1 łyżka suszonej żurawiny
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
świeżo mielony pieprz
2 łyżki posiekanego szczypiorku
4 łyżki oleju słonecznikowego
Kapustę drobniej poszatkować i odcisnąć nadmiar soku (jeśli jest bardzo kwaśna, opłukać). Dodać posiekaną żurawiną, przyprawy i olej. Dokładnie wymieszać i odstawić w chłodne miejsce, na czas duszenia mięsa.
W dużym, głębszym talerzu ułożyć ciepłą kaszę, robiąc w środku puste miejsce, gdzie włożyć kapustę. Zewnętrzną stronę kaszy obłożyć mięsem i polać sosem.

piątek, 20 lutego 2015

Bezowe ciastko z cytrynowym kremem i czarną porzeczką. Stan nieważkości.

Ach te bezy... Nie potrafię się bez nich obejść. I mimo, że chciałam, bardzo, naprawdę, upiec coś niekalorycznego, leciutkiego, delikatnego, nie znalazłam inspiracji. Zniechęcona sięgnęłam do lodówki po waniliowy serek z Grudziądza i trafiłam na kilka, odłożonych białek... Dalsze pisanie jest zbędne, no chyba tylko po to, żeby podzielić się z Wami przepisem :) Przedstawiam ciastko bezowe, po którym osiągnęłam "nieważkość" i żadna grawitacja nie ściągnie mnie na ziemię ;) 

środa, 18 lutego 2015

Sałatka z pieczonego łososia z wyjątkowym dressingiem

S.O.S. To nie jest wołanie o pomoc, ani skrót przywołujący służby ratownicze. Wyróżniam, dużymi literami i kropkami dressing, bo mam przekonanie, że zapominamy, jak ważnym jest spoiwem sałat. A ten szczególnie zasłużył na uwagę, bo jak to zwykle w kuchni bywa, powstał jak feniks z popiołu, czytaj z resztek, które od dawna przewracały się w lodówce. 
Przy okazji opowiem króciutką historię, która ostatecznie podbije jego walory. Rzadko, ale zdarza nam się wyjść do pobliskiej restauracji. Smacznie karmią, ale nieestetycznie "podają". Między innymi przez nadmiar rukoli we wszystkim i wszędzie, a przyznacie, że specyficzny smak tej sałaty (trawy) i mało finezyjny kształt, nie do wszystkiego pasuje. Dochodzi do tego, że przy zamówieniu proszę o wszystko bez niej, choć ostatnio przemycili mi ją zawiniętą w roladce z soli ;) W każdym razie po wizycie, w rzeczonej jadłodajni, mamy dość orzechowego przysmaku Włochów. Puentując opowieść i dzisiejszą propozycję, zacytuję męża: "z takim dressingiem, to mogę jeść rukolę codziennie :)"
Składniki na trzy porcje:
250 g świeżego łososia, filet ze skórą
płaska łyżeczka soli himalajskiej różowej
1/3 awokado
1 pęczek rukoli
kilka pełnoziarnistych wafelków (u mnie z dodatkiem kaszy gryczanej)
dressing
10 zielonych oliwek, posiekanych
2 łyżeczki malutkich kaparów, posiekanych
4 filety anchois, posiekane
1 łyżeczka musztardy miodowej
1 łyżeczka musztardy Dijon
1 łyżka octu winnego
1 łyżeczka soli himalajskiej
1 łyżka posiekanych pikli (u mnie kabaczek w sosie miodowym z curry)
1 ząbek czosnku
1 żółtko
70 ml oleju rzepakowego ze Świecia (tłoczony na zimno)

Łososia umyć, osuszyć, naciąć w poprzek i posolić. Piec w rozgrzanym piekarniku, pod grzałką, około 15 minut. Wyjąć i przykryć.
Czosnek rozetrzeć z solą. Dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać. Stopniowo wlewać olej, za każdym razem dokładnie łącząc go z całością. 
Na środku talerza rozłożyć garść rukoli. Awokado pokroić w paski i rozłożyć na sałacie. Obok kawałki pieczonego łososia. Całość polać dressingiem i posypać pokruszonymi wafelkami.

niedziela, 18 stycznia 2015

Jajko mollet pod palonym beszamelem

Zauważyłam, że z kuchni francuskiej wybieram najmniej pozycji. Czas to zmienić, choć dzisiaj kuchnie świata tak bardzo wymieszały swoje tradycyjne dania, że mam trudność z ich rozpoznaniem. W sieci, tv, książkach i czasopismach, wielu blogerów, kucharzy, wizjonerów kulinarnych, eksperymentuje i dodaje coś od siebie. Zmienione receptury nie muszą być gorsze. Są inne, ale podstawą zawsze jest jakieś regionalne cudo. Dobrze jest, kiedy źródło jest wskazane. Wtedy łatwiej można dotrzeć do pierwotnego przepisu i samemu nadać mu swojego charakteru. Dzisiaj podam Wam przepis na gotowane jajko pieczone pod beszamelem. Klasyka w kuchni francuskiej. Powiecie, że zwykłe jajko na miękko obarczone ciężkim sosem. Ale jak powiecie mollet to danie zaraz zyskuje na lekkości i uwadze ;) I zapewniam Was, że na niej się nie skończy. To wspaniały początek dnia. Śniadanie mistrzów, które na długo zaspokaja energetyczne potrzeby. Jajka możemy ugotować wieczorem, sos przygotowuje się w trzy minuty, a całość zapieka cztery. Zatem i szybkie, i łatwe, i pyszne danie w dziesięć minut. Moje dzieci je uwielbiają :)
Składniki na 3 porcje:
6 dużych jaj zerówek
3 spore garście szpinaku
1 łyżka mąki
1 szklanka mleka
1 łyżka masła
3 łyżki startego sera, u mnie cheddar
1 łyżka startego parmezanu
świeżo starta gałka muszkatołowa
sól
kilka kropel cytryny
Jajka włożyć do zimnej wody i od chwili zagotowania się wody, gotować 5 minut (jajka z lodówki). Powinny mieć płynne żółtko. Obrać nie uszkadzając białka i odłożyć. W rondlu rozgrzać masło i delikatnie zezłocić (powinno nabrać charakterystycznego koloru i zapachu palonego masła), dodać mąkę i stopniowo dolewać zimne mleko. Sos doprawić solą, sokiem z cytryny i gałką muszkatołową. Szpinak zblanszować (wrzucić na chwilę do wrzątku, a potem na chwilę do lodowatej wody; odcedzić). Dusić minutę na odrobinie masła. Doprawić solą i gałką.
W naczyniach żaroodpornych, takich na jedną porcję, wysmarowanych masłem, ułożyć porcję szpinaku, posypać łyżką cheddara, na nim po dwa jajka i zalać ciepłym sosem. Posypać parmezanem i zapiec aż sos się zrumieni, w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Podać z ciepłą bagietką.


niedziela, 11 stycznia 2015

Jajecznica w pieczonym chlebku tostowym na winnym sosie z pieczarek, na jeden kęs

Gotuję komuś. To ciągle najlepsza nazwa dla mojego bloga, ale raz na jakiś czas gotuję coś tylko dla siebie. Lubię zminiaturyzować kuchnię do rozmiarów krasnoludka i wcisnąć w nietypowe naczynia ulubione smaki. Takie na jeden kęs, który potrafi mnie zatrzymać choć na moment. Tak właśnie było tym razem. Z chwilą, tylko dla siebie, zrobiłam to, co kocham najbardziej, ale tym razem nakarmiłam tylko jedną, głodną mamę ;)
Przepis podejrzałam u Jacques'a Pepin w kuchni plus.

niedziela, 7 grudnia 2014

Dorsz z cytrynowo - chrzanowym puree i brokuły pod beszamelem

Obiad idealny, okraszony komentarzem: "mamuś, ty to naprawdę potrafisz gotować!" 
Często cytuję tutaj mojego syna, bo rozpieszczany od najmłodszych lat, stał się nieocenionym, moim, krytykiem kulinarnym. Mąż ocenia posiłki raptem jednym słowem: "dobre". Za to ten pierwszy potrafi się tak rozwinąć, że nawet polonistka wystawiłaby najwyższe noty za rozbudowaną charakterystykę ;) Krótko mówiąc polegam na jego opinii i chętnie dostrajam danie do jego smaku. Tym razem nie musiałam niczego zmieniać i miałam wrzucić danie do annałów dań doskonałych. Zatem posłusznie wklejam przepis, żebyśmy mogli po niego sięgnąć, kiedy znowu zostaniemy obdarowani świeżutkim dorszem.
Składniki dla 3 osób:
3 filety z dorsza, ze skórą
3 łyżeczki musztardy francuskiej
sól morska i świeżo mielony pieprz
olej rzepakowy, do smażenia
mąka do panierowania
1 duży brokuł
sos beszamelowy: 1 łyżka mąki, 1 łyżka masła, 1,5 szklanki zimnego mleka, świeżo starta gałka muszkatołowa, sól, łyżka soku z cytryny
łyżka startego sera cheddar
400 g ziemniaków
1 łyżka świeżo startego chrzanu lub ze słoiczka
skórka otarta z 1/3 cytryny
mleko lub śmietana 18%
łyżka posiekanej natki lub kopru

Dorsza umyć, oczyścić ze wszystkich ości, najlepiej pęsetą i przeprawić solą i świeżo mielonym pieprzem. Posmarować, stronę bez skóry, musztardą i odłożyć na minimum godzinę. Z brokuła odciąć różyczki i wrzucić do gotującej się wody na 4 minuty (wodę posolić i pocukrzyć). W garnku z grubym dnem rozpuścić masło, dodać mąkę i zrobić jasna zasmażkę. Dolać mleko i stale mieszać aż sos zgęstnieje. Doprawić solą, gałką, sokiem i na końcu dodać ser. Naczynie do zapiekania wysmarować masłem. Ułożyć brokuły różyczkami do dołu i zalać beszamelem, tak, żeby wystawały łodyżki. Wstawić do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika i piec 20 minut (sos powinien zacząć bulgotać i lekko brązowieć przy ściankach naczynia). W tym czasie ugotować do miękkości ziemniaki, w osolonej wodzie. Odcedzić, odparować i dodać pozostałe składniki. Zmiksować, choć ja wolę tłuczone.
Dziesięć minut przed końcem pieczenia i gotowania ziemniaków rozgrzać, bardzo dobrze, tłuszcz na dużej patelni. Każdego fileta obtoczyć, cieniutko w mące, tylko stroną ze skórą i układać na rozgrzanym tłuszczu. Smażyć około 7 minut. Mięso powinno się ściąć bez obracania. Można też na ostatnią minutę włożyć patelnię do piekarnika, na najwyższą półkę i zrumienić stronę bez skórki.
Na dużym talerzu rozsmarować dwie łyżki puree. Po jednej stronie ułożyć rybę, po drugiej kilka różyczek zapiekanego brokuła.

piątek, 31 października 2014

Moc toruńskich kebabów. Doskonały chlebek PITA

To wspaniała wersja całego dania, ale i każdego składnika z osobna. 
Z pitą bywało różnie. A to za gruba, a to za cienka, rzadko kiedy chciała się otworzyć kieszonka. Sukces zawdzięczam wielu eksperymentom, a podstawą był przepis na ciabattę, o której innym razem. Z mięsem zawsze kombinuję, ale od teraz przestanę. Pomysł, żeby pokroić karkówkę w plastry, przełożyć ją marynatą, warzywami i dopiero związać był strzałem w dziesiątkę. No i ten sos. Na pierwszym planie posmak ziołowy z przebijającą się nutą zielonego pieprzu i gorczycy z francuskiej musztardy. Cudowne dopełnienie całości. 
W Toruniu najwięcej zwolenników ma kebab na Szewskiej. Niezupełnie wiem z czego wynika. Czy z dobrze doprawionego mięsa czy raczej tradycji, która rozpięła palmę pierwszeństwa nad tym jedynym, nieco przestarzałym miejscem. Mięso na ogół przesuszone, surówki nudne, sosy mocno obarczone czosnkiem, bułka wielka i z trudem można ją włożyć do ust. Ale przychodzi pora, głównie nocna, kiedy obiera się azymut na Szewską i żaden nowo powstały bar, mimo lepszego wyglądu, lepszego jedzenia, znacznie milszej obsługi, nie zapełnia się w takim tempie jak właśnie ten, bez nazwy. Ktoś, w trakcie imprezy, rzuca zaklęcie "kebab na Szewskiej" i choćby zabawa trwała w najlepsze, zrywają się tłumy i ślepo, Szeroką, Żeglarską, Rynkiem, wędrują właśnie do niego. Niezmiennie bawi mnie widok, o czwartej nad ranem, kiedy kolejka, nawet w trzaskające mrozy, wychodzi daleko poza lokal, a sąsiednie, ogrzane miejsca, świecą pustkami. Magia pantoflowej poczty? Cóż i ja jej ulegam, raz po raz ;)
Zostawmy miejski kebab i wróćmy do domowej wersji, która zyskała swoich wielbicieli po pierwszym razie. Zarówno chlebki pita, mięso, jak i sos są dopracowaną, w każdym detalu, propozycją. 
Niczego nie zmieniaj, a poznasz siłę toruńskich mocy ;)

wtorek, 16 września 2014

Pizza z sosem z pieczonych pomidorów, figą, bałkańskim serem i rozmarynem

 
 Składniki na cztery podłużne pizze:
Ciasto:
3 szklanki mąki
1 szklanka ciepłej wody
1 łyżeczka suszonych drożdży
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
Sos pomidorowy:
blacha różnych gatunków pomidorów; użyłam koktajlowych, malinowych, czerwonych, żółtych
łyżka ziół prowansalskich
łyżeczka soli
4 łyżki oliwy
2 łyżki octu winnego
łyżeczka cukru
2 ząbki czosnku
Dodatki:
2 figi
100 g sera bałkańskiego (może być feta lub ser pleśniowy)
2 gałązki rozmarynu
ocet balsamiczny z gruszki, do podania
pół szklanki startego sera, grana padano
Pomidory obrać z szypułek, wyciąć gniazda nasienne, większe przekroić na ćwiartki. Posypać ziołami, solą, polać oliwą i piec 30 minut w 200 stopniach. Ostudzić i zmiksować z pozostałymi składnikami. Odparować, jeśli jest zbyt wodnisty. Przechowywać w słoiczkach, wcześniej zapasteryzowanych.
Wszystkie składniki ciasta wyrobić, ręcznie lub tak jak ja w malakserze, plastikowym nożem, na gładkie, elastyczne ciasto. Przykryć folią spożywczą i odstawić aż podwoi objętość. Podzielić na 4 części. Każdą rozwałkować na podłużny placek, przypominający łzę lub na kształt, jaki wyjdzie spod wałka. Ułożyć na 2 blachach z piekarnika, przykryć folią spożywczą lub ściereczką i poczekać aż lekko podrośnie (około 30 minut).
Piekarnik rozgrzać do 220 stopni. Smarować pizzę 2 łyżkami sosu, posypać serem, ułożyć figi, ser i posypać posiekanym rozmarynem. Piec 15 minut.


piątek, 25 lipca 2014

Spaghetti z migdałowo - szałwiowym pesto.

Składniki na 4 porcje:
1 opakowanie pełnoziarnistego makaronu spaghetti
100 migdałów
15 wielkich liści szałwii
70 g masła
2 łyżki oliwy
spora garść natki pietruszki
1 łyżeczka soli
100 g startego sera grana padano 
150 ml wody z gotowania makaronu
Migdały zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut. Po tym czasie zdjąć skórkę i przełożyć do blendera. Szałwię smażyć w maśle, aż będzie krucha (około 5 minut). Przelać masło szałwiowe wraz z szałwią do blendera. Dodać listki natki, łyżeczkę soli, oliwę i dokładnie zmiksować. 
Makaron gotować, w osolonej wodzie, krócej niż zaleca producent o dwie minuty. Przełożyć pesto na dużą patelnię (można najpierw podgrzać 1 łyżkę oliwy), podgrzać i dołożyć makaron, prosto z garnka, nie odsączając zbyt dokładnie. Wymieszać składniki, w miarę potrzeby dolewać wodę z gotowania makaronu. Powinno być luźne i szkliste. Przed podaniem wymieszać z serem i posypac wiórkami. 
Więcej łatwych przepisów i codziennych inspiracji znajdziecie na mojej fejsbukowej stronie.