Od trzech tygodni walczymy z wirusami. Pierwszy tydzień Kacper, w drugim dołączył Wiktor, a ja zamykam trzeci. Chłopakom konsekwentnie podaję leki, ale o sobie pamiętam sporadycznie. Przez tą opieszałość dopuściłam do zapalenia płuc i wszystkie plany świąteczne wzięły w łeb. Pierwszy dzień przeleżałam, ale bez odpowiedniej diety nie pokonam wrogiego wirusa. Gdzie tylko mogę dodaję imbir, kurkumę, cynamon, anyż, marchewkę, czosnek, cebulę, bazylię. Jeszcze gdyby aura zaczęła sprzyjać...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 listopada 2016
wtorek, 22 grudnia 2015
Yorkshire pudding z czerwoną fasolą i tuńczykiem. BLW
Składniki na 9 porcji:
4 jajka (wbite do wysokiego kubka)
mleko (tyle, ile jajek)
mąka (tyle, ile mleka)
szczypta soli
Jajka rozbić z mlekiem, dodać mąkę, sól i dokładnie połączyć. W tym czasie wysmarować formę do mufinek oliwą lub klarowanym masłem. Rozgrzać piekarnik wraz z formą do 240 stopni. Wlać do każdego 3/4 ciasta i piec około 20 minut (zmniejszyć temp do 230 stopni)
Wyjąć, przestudzić i wypełnić farszem.
Farsz:
pół puszki czerwonej fasoli
2 laski białego tuńczyka (lub wędzonej ryby)
1 czerwona cebulka, w drobną kostkę
2 garstki kiełek rzodkiewki
czubata łyżka jogurtu naturalnego
80 g startego cheddara
1 łyżka natki pietruszki
4 pikle, miodowe, z Lidla, w kostkę
Wszystko wymieszać. Doprawić kilkoma kroplami soku z cytryny i świeżo mielonym pieprzem
czwartek, 26 listopada 2015
Sezamowe muffinki z czereśniami, ze słoika. BLW
Kacper buszuje po wszystkich szafkach. Wcześniej wybierał malutkie słoiczki z anchois, kaparami, oliwkami czy musztardą. Teraz zaczyna siegać po wieksze i cięższe. Ostatnio wywlókł pół litrowy słoik passaty i szczerzył zęby z zadowolenia. Chwilę później miałam całą podłoge w pomidorach. Mądrzy specjaliści mówią, że to jest sposób na poznanie świata. Zgoda i choć mam już ogromne doświadczenie w szorowaniu podłóg, nie zabraniam budowania piramid z zapasów, nawet tych szklanych. Podobnie było ze słoikiem czereśni. Uratowałam owoce, ale pół kompotu spił kuchenny mop. Gdyby Malec nie namieszał w szafkach, pewnie nie wpadłabym na pomysł z "kompotowymi" muffinkami. Jak to mówią inne, tęgie głowy, nic nie dzieje się bez przyczyny.
czwartek, 12 listopada 2015
Mini panettone. Drożdżowe babeczki napakowane bakaliami i wykwintne, świąteczne tosty. BLW
Swój pierwszy kontakt z BABĄ Panettone miałam jakiś czas temu, w Lidlu. Wtedy skorzystałam z gotowego produktu, bo koniecznie chciałam wypóbować lodowy deser Jamiego. Przebojowy, jednak dzisiaj oceniam go mniej entuzjastycznie. Do Świąt zdążę udoskonalić wersję stąd i mam nadzieję, że wspólnie ze mną przygotujecie takie cudo dla swoich najbliższych. Tym bardziej, że można go zrobić szybciej i nie martwić się o brak czasu w trakcie ostatnich, najgorętszych dni. Na teraz, żeby i w naszych domach zapoczątkować przedświąteczny jarmark, proponuję wersję mini, która broni się sama w sobie, ale podana w formie tostów francuskich wybija ponad przeciętność :)
niedziela, 31 maja 2015
Muffiny z truskawkowego smoothie z cudownie lekkim, czekoladowym musem
Nie zapominam, że mam dorosłe dziecko, które trochę kręci nosem na dietę niemowlaka. Choć sam musi przestrzegać kilku ważnych wskazań diety, nie zawsze mu w smak jedzenie bez cukru czy bez soli. Jednak rozumie, jak dyscyplina w tej materii, wpływa na jego samopoczucie, zdrowie i dobrą kondycję. Potrafi zaskoczyć wytrwałością do tego stopnia, że nie ulega pokusom nawet na sportowych zgrupowaniach, gdzie inni, tonami wchłaniają produkty wysokokaloryczne bez żadnej, odżywczej wartości. Dlatego, mam nadzieję, że na chwilę schowa odpowiedzialność w kieszeń i pożre te wspaniałe muffiny, nie tylko wzrokiem :)
Smoothie:
300 g truskawek, umytych i osuszonych
1 szklanka maślanki
50 g trzcinowego cukru demerara
Wszystkie składniki dokładnie zmiksować.
Składniki suche:
230 g mąki
szczypta soli
2 małe łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżki odtłuszczonego kakao
Składniki mokre:
2 jajka, rozbełtane
1 1/2 szklanki smoothie
ziarenka z laski wanilii
1/2 szklanki oleju z pestek winogron
do wysmarowania:
masło
Nie bawiłam się w mieszanie w osobnych miskach. Najpierw wymieszałam suche, później dodałam, wszystkie od razu, mokre i niedbale przemieszałam. Ciasto do foremek włożyłam do 3/4 wysokości. Piekłam 20 minut w 180 stopniach.
Mus czekoladowy:
150 g mlecznej czekolady
2 łyżki cukru
50 ml wody
3 łyżki wody
2 łyżki białego rumu (używam Bacardi)
2 żółtka
Czekoladę połamać, przełożyć do metalowej miski, dodać rum, 3 łyżki wody i rozpuścić w kąpieli wodnej. Przestudzić. Zagotować 50 ml wody z 2 czubatymi łyżkami cukru i odparować połowę. 25 ml syropu ubić z 2 żółtkami, aż zrobią się białe i puszyste. Dodać do kremu i wymieszać rózgą. Ubić białka i dodać do kremu. Schłodzić. Muffina ułożyć na musie, musem polać i posypać wiórkami czekoladowymi.
sobota, 30 maja 2015
Pasteis de Nata czyli budyniowe ciasteczko w wersji dla niemowlaka. BLW
Ze specjalnymi życzeniami na Dzień Dziecka. To nasze ulubione babeczki. Nadal są słodkie, choć nie mają odrobiny cukru. Pozwoliłam Kacprowi "na ile się zmieści" i pewnie dałby radę wszystkim, ale "starszy", Żeglarz, byłby zawiedziony ;)
Kilka sekund po drzemce, palec wskazujący, kazał się zaprowadzić do ciastek :) System był taki: wyjeść budyń i zagryźć spodem ;)
Składniki na 16* ciasteczek:
1 opakowanie ciasta francuskiego, schłodzonego
3 żółtka
czubata łyżka skrobi kukurydzianej (może być ziemniaczana ) lub 2 łyżeczki inuliny
ziarenka z całej laski wanilii
2 łyżeczki stewii
150 ml mleka
W rondlu, na słabym ogniu, wymieszać żółtka ze stewią, skrobią i ziarenkami wanilii. Kiedy składniki się połączą, dodać mleko i śmietanę. Delikatnie podwyższyć temperaturę i stale mieszając, czekać, aż sos zgęstnieje (nie może się gotować). Od razu zdjąć rondel z ognia, przykryć folią spożywczą i zostawić do ostudzenia. Formę do muffinów wysmarować masłem. Ciasto francuskie rozwinąć i zwinąć wzdłuż dłuższego boku. Pociąć na 16 kawałków. Każdego ślimaka spłaszczyć w dłoniach i palcami formować placuszki/koszyczki (zwykłe wycięcie krążków spowoduje, że spód ciasta będzie zakalcowaty). Wykleić nimi foremki, tak, żeby miały minimum centymetrowy brzeg. Do każdego koszyczka wlać czubatą łyżkę, zimnego sosu. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni z termoobiegiem i piec 14 minut.
piątek, 26 września 2014
Śniadaniowe quiche z pełnoziarnistego pieczywa tostowego
"Ale Ty go musisz kochać" stwierdza mąż. Nie zaprzeczam i nie potwierdzam. Wykładam śniadaniowe kisze na talerz, posypuję obficie pietruszką, startym manchego i uderzam w dzwon. Wstał. Słyszę wielkie kroki. Niedbałe "dzień dobry", szurnięcie krzesłem i pierwszy kęs. Kątem oka wypatruję reakcji. "Ja też Cię kocham", słyszę po chwili...
Składniki na 6 sztuk:
6 kromek pełnoziarnistego pieczywa tostowego
2 duże jajka
1 czubata łyżka śmietany 18% z Piątnicy
6 plastrów salami/bekonu/chorizo, w kostkę
2 łyżki startego sera manchego/cheddara/kolumba
2 łyżki natki pietruszki
szczypta soli
masło do wysmarowania foremek
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Z kromek wyciąć kółka puszką pomidorów. Rozwałkować i wyłożyć foremki do mufinek, dobrze wysmarowane masłem. Zapiec 8 minut. W tym czasie wymieszać jajka ze śmietaną, szczyptą soli i natką pietruszki (część zostawić do dekoracji). Do zapieczonych spodów rozłożyć salami i starty ser (łyżeczkę zostawić do dekoracji), wlać po 4 łyżki masy i zapiekać 17 minut. Podać gorące z kubkiem owocowej herbaty. N mojej fejsbukowej stronie znajdziecie więcej inspiracji na śniadania przed szkołą i do szkoły. Zapraszam do polubienia.
Inspiracja przyszła stąd
czwartek, 25 września 2014
Babeczki z marchewki z imbirowym kremem
Składniki na 12 sztuk:
350 g startej marchewki (4 duże)
250 g mąki
150 ml oliwy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
2 czubate łyżki jogurtu naturalnego
200 g trzcinowego cukru
50 g siekanych, blanszowanych migdałów
szczypta soli
krem:
200 ml śmietany kremówki
2 łyżki mascarpone
łyżeczka imbiru
łyżka cukru pudru
Wszystkie składniki wymieszać silikonową łopatką. Formę do muffinów wyłożyć papilotami lub pociętym na kwadraty papierem do pieczenia. Wypełnić ciastem do brzegów formy. Piec 30 minut w 180 stopniach.
Studzić na kratce. W tym czasie ubić śmietanę, dodać ser, cukier i imbir. Wypełnić kremem rękaw cukierniczy i ozdobić babeczki.
wtorek, 16 września 2014
Kruche tarteletki z cytrynowym kremem i malinami. Ostatni, letni deser.
Składniki na 6 tarteletek o średnicy 12 cm.
Ciasto:
250 g mąki krupczatki
125 g zimnego masła
1 żółtko
1 łyżka lodowatej wody
szczypta soli
Custard lemon:
3 żółtka
czubata łyżka skrobi kukurydzianej
3 czubate łyżki drobnego cukru do wypieków
1 cukier wanilinowy
skórka otarta z połowy cytryny
320 ml skondensowanego mleka (użyłam w kartoniku marki Pilos)
300 g świeżych malin
Masło pokroić w drobną kostkę, dodać do mąki, wymieszać z pozostałymi składnikami i zagnieść, energicznie, kruche ciasto. Uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i zamrozić. W tym czasie przygotować krem. Rondelek z grubym dnem ustawić na małym ogniu. Wymieszać cukry, skrobię i żółtka. Kiedy składniki się połączą wlać mleko i dodać skórkę. Cały czas mieszając doprowadzić do zagotowania. Od razu wyłączyć, przykryć, jeszcze gorący krem, folią spożywczą i ostudzić. Naczynia do tarteletek wysmarować, bardzo dokładnie, masłem. Wyjąć ciasto z zamrażalnika i od razu zetrzeć na grubej tarce. Starte, rozprowadzić, dokładnie, na dnie i bokach foremek. Dno nakłuć widelcem. Piec w 180 stopniach (środkowy poziom) przez 25 minut. Z foremek wyjąć zupełnie ostudzone.
Wypełnić zimnym kremem i malinami.
środa, 6 sierpnia 2014
Babeczki z bezami, nadziewaną żurawiną czekoladą i włoskimi, świeżymi orzechami
Delikatne. Pobudzają zmysły. Wypełniają aromatem. Przenoszą w zaczarowany świat miłosnych fantazji...
Składniki na 12 sztuk:
Suche:
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki kakao
pół szklanki cukru, najlepiej trzcinowego
80 g młodych, włoskich orzechów (miałam mrożone), posiekanych
25 malutkich bezów, pokruszonych
pół tabliczki czekolady mlecznej, nadziewanej żurawiną, w grubą kostkę
szczypta soli
Mokre:
1 szklanka jogurtu odtłuszczonego (użyłam 1,5%)
1 szklanka mleka
100 g stopionego masła
1 jajko
Wymieszać, kolejno, składniki suche i mokre, w dwóch miskach. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Połączyć, silikonową łopatką, niedbale, obydwie miski i przekładać ciasto do foremek, do 3/4 wysokości. Piec 20 minut. Zostawić w zamkniętym piekarniku na kolejne 5. Można posypać cukrem pudrem lub podać z ulubionym curdem owocowym, na przykład z czerwonej porzeczki lub borówki. Można też przełamać na pół i nakarmić kochaną osobę...
poniedziałek, 28 lipca 2014
Owsiane babeczki z antonówką i borówkami
Składniki na 12 babeczek:
1 szklanka błyskawicznych płatków owsianych
1 szklanka gorącego mleka
1 szklanka mąki pszennej
1 jajko
1/3 szklanki stopionego masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżka cukru wanilinowego
1/2 szklanki cukru brązowego
1 duża antonówka
2 czubate łyżki borówek
Płatki zalać mlekiem i odstawić, aż wchłoną cały płyn. Jabłko obrać, wydrążyć i pokroić w grubą kostkę. Dodać borówki i wymieszać z mąką, żeby nie opadły na dno foremek. Połączyć z cukrami, proszkiem i sodą. Płatki połączyć z jajkiem i masłem. Szybko wymieszać obydwie miski. Formę do muffinów wysmarować masłem i posypać drobnym cukrem. Wlewać masę do 3/4 wysokości. Piec 20 minut w 180 stopniach. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
piątek, 6 czerwca 2014
Śniadaniowe babeczki z czereśniami i ciasteczkami oreo.
Składniki na 14 babeczek*:
160 g mąki typ 450
80 g zmiksowanych oreo lub neo
150 g cukru trzcinowego
1 opakowanie cukru wanilinowego
pół łyżeczki kardamonu
pół łyżeczki soli
2 g suszonych drożdży (można zastąpić łyżeczką proszku do pieczenia)
pół łyżeczki sody
3 jajka
110 ml mleka
łyżka likieru amaretto
140 g roztopionego masła
52 wydrylowane czereśnie
płatki migdałów do posypania
W jednej misce połączyć wszystkie suche składniki. W drugiej roztrzepać jajka i połączyć z mlekiem, likierem i roztopionym masłem. Zawartość obydwu dokładnie wymieszać silikonową łopatką i przekładać do wyłożonej papilotami formy na mufiiny, do 3/4 wysokości. Na każdą babeczkę położyć 3 rozłożone czereśnie, niedrążoną stroną w górę. Posypać płatkami migdałowymi i piec 25 minut w 180 stopniach.
*inspirowane ciastem z czereśniami Bei
środa, 4 czerwca 2014
Śniadaniowe babeczki. Banan i daktyle.
Przepis pochodzi ze strony White Plate, jednak w oryginale jest ciastem pieczonym w keksówce, przez półtorej godziny. Niestety nie miałam tyle czasu, ale jak zwykle mam odwagę. Dorzuciłam szczyptę suszonych drożdży, bo wydawało mi się bardzo "ciężkie". Nie miałam też 200 g daktyli i dałam jednego banana mniej. Wyrosły piękne, puszyste i pachniały bosko... Oby nikt nie zaatakował, zbrojnie, plecaka mojego "małego" Synka. Interwencja "dużej" matki przypominałaby najazd czołgistki, kto by to "przeżył"?
Składniki mokre:
3 banany, bardzo dojrzałe
100 g suszonych daktyli, bez pestek
2 jajka
1 opakowanie cukru wanilinowego
70 g masła, stopionego
30 g płynnego miodu
Składniki suche:
190 g mąki typ 450
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1/4 łyżeczka suszonych drożdży
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli
100 g trzcinowego cukru demerara
Roztopić masło. Daktyle zmiksować w blenderze. Przełożyć do dużej miski. Zmiksować banany, dodać do daktyli. Połączyć wszystkie mokre składniki. W drugiej misce połączyć suche. Zawartość obydwu misek połączyć silikonową łopatką.
Rozgrzać piekarnik do 160 stopni, formę do muffinów wyłożyć papilotami. Na jedną babeczkę przypadają dwie, obiadowe łyżki ciasta. Posypać odrobiną cukru trzcinowego i piec przez 30 minut.
Studzić na kratce. Zapakować w śniadaniowy pojemnik, dorzucić jogurt Mango Lassi i nie martwić się o energię w szkole i pracy...
piątek, 14 lutego 2014
Pasteis de Nata. Portugalskie ciastka z budyniowym kremem.
Jest mnóstwo przepisów na ten deser. Zazwyczaj korzystam z Jamiego, ale dzisiaj wybrałam wersję proponowaną przez Edith.
Składniki na 9 ciasteczek:
1 opakowanie ciasta francuskiego, schłodzonego, w rulonie
3 żółtka
13 g - czubata łyżka skrobii kukurydzianej (jeśli nie macie, może być ziemniaczana lub pszenna mąka)
łyżeczka pasty waniliowej (może być łyżka cukru wanilinowego)
125 g drobnego cukru do wypieków
175 ml mleka
200 ml śmietany kremówki
niedziela, 19 stycznia 2014
wtorek, 29 października 2013
suflet czekoladowy - łyżeczka idealnie opada
Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki, dlatego niczego nie zmieniam, bo to jedna z trzech stron, z której wypieków korzystam od zawsze i od zawsze proporcje są idealne. Jedyna różnica to wypełnione trzy ramekiny, a nie cztery. No i zapomniałam zmniejszyć temperaturę piekarnika, ale nic się nie stało.
Były pyszne, wyrośnięte, pulchne i takie mega czekoladowe :)
Były pyszne, wyrośnięte, pulchne i takie mega czekoladowe :)
Składniki na 3 ramekiny o pojemności ok 180 ml:
140 g gorzkiej posiekanej czekolady
90 ml śmietany kremówki 36%
2,5 łyżki cukru
3 żółtka, w temperaturze pokojowej
3 ubite białka
1 łyżka rumu lub ekstraktu waniliowego (u mnie łyżka syropu waniliowego)
szczypta soli
Śmietanę, cukier i łyżkę syropu rozpuściłam w rondelku. Zagotowałam i od razu dodałam czekoladę. Po chwili wymieszałam silikonową łopatką i wystudziłam do letniej temperatury. Dodałam żółtka i znowu dokładnie wymieszałam. Ubiłam białka, tak, żeby przypominały puszyste zaspy śniegu (nie na sztywno) i wmieszałam do czekoladowej masy, najpierw 1/3, a kiedy kolor był już wyrównany, dodałam resztę (zbyt długie mieszanie zniszczy pęcherzyki powietrza, dzięki którym suflet rośnie). Piekarnik rozgrzałam do 200°C. Ramekiny/kokilki wysmarowałam miękkim masłem. Silikonowym pędzelkiem smarowałam dno, potem ścianki, zaczynając od dołu do samej góry, jednym, sprawnym ruchem (sugestia Michela Morana, który twierdzi, że wtedy suflet rośnie równomiernie). Wysmarowane naczynia wysypałam drobnym cukrem, delikatnie uderzyłam o deskę, żeby strzepnąć nadmiar i przelałam przygotowaną masę, napełniając je całkowicie. Piekłam w 200°C (w oryginale po 30 sekundach zmniejszyć temperaturę do 180°C), bez termoobiegu, przez 17 minut. Jeszcze gorące, obficie posypałam cukrem pudrem i... natychmiast zniknęły z pola widzenia :)
piątek, 4 października 2013
Targ. Muffinki dyniowe, od Jamiego
Targ. Magiczne miejsce od
wiosny do późnej jesieni. W moim mieście jest dość przypadkowe, nieokiełznane i chaotyczne. Pełne ogrodników, zielarzy, handlujących jajami, przekupek. Mam wrażenie, że wszyscy się tutaj znają i nikomu nie przeszkadza, że sąsiad też handluje ziemniakami. Weekendowe miejsce, gdzie ładuję, bardzo pozytywnie, akumulatory na następny tydzień. Czuję patriotyczne uniesienie, kiedy przechadzam się między alejkami z polskimi produktami. Nie potrafię dłużej udawać, że jestem obojętna. Wbrew cotygodniowym obietnicom, że tym razem obejdę cały targ, znjadę najlepsze ceny, już w połowie drogi, mam siaty pełne bulw, ziół, miodu, a tym razem, jeszcze doniczek z wrzosem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)








