Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza. Pokaż wszystkie posty
piątek, 3 czerwca 2016
czwartek, 15 października 2015
Pieczona kaczka z farszem gryczanym, na ciepłej sałatce z gruszek, buraków i czerwonej cebuli
1/2 szklanki kaszy gryczanej, palonej
1 szklanka wody
10 plasterków suszonych jabłek
2 łyżki sułtanek
5 suszonych podgrzybków, same kapelusze, namoczone w zimnej wodzie, dzień wcześniej (pominąć dla małych dzieci)
2 kacze wątróbki, oczyszczone i zamoczone godzinę w mleku
1 łyżka kaczego lub gęsiego tłuszczu
3/4 pęczka natki pietruszki
4 goździki
2 liście laurowe
Kaszę gryczaną zalać wodą. Dodać pokrojone jabłka, goździki, liście laurowe i gotować 10 minut na małym ogniu, kolejne 10 przykryć i odstawić. Wątróbki pokroić na mniejsze kawałki (godzinę wcześniej zamoczyć w mleku). Grzyby dokładnie umyć, nie gotować. Kaszę wymieszać z odsączonymi grzybami, wątróbkami, pietruszką, tłuszczem i wypełnić, ciasno wnętrze kaczki. Zrobić nacięcie w skórze i przełożyć skrzyżowane nogi (lub zszyć lub spiąć).
Marynata:
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
10 listków szałwii
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła klarowanego
W moździerzu utrzeć składniki. Dodać stopione masło i dokładnie połączyć. Natrzeć porządnie skórę kaczki, część marynaty wepchnąć pod skórę na piersiach.
Dodatkowo:
6 gruszek
6 jabłek
łyżka suszonego majeranku
Usunąć gniazda nasienne z owoców i pokroic w ósemki. Wymieszać z majerankiem. Na dnie żeliwnej brytfanny ułożyć 1/5 owoców. Ułożyć kaczkę i obłożyć boki i wierzch resztą owoców. Odstawić na minimum 12 godzin.
Jeśli przebywała w bardzo zimnym miejscu wstawić ją do temperatury pokojowej godzinę przed pieczeniem. Piec trzy godziny w 180 stopniach z termoobiegiem.
Składniki na sałatkę:
5 średnich, podłużnych buraków
2 dojrzałe, duże gruszki
1 duża, czerwona cebula
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżka syropu klonowego
1 gałązka rozmarynu
odrobina masła klarowanego
Buraki ugotować w łupinkach, do miękkości (około 1,5 godziny). Przestudzić, zdjąć skórkę i pokroić w plastry. Gruszki obrać ze skóry, usunąć gniazda nasienne i pokroić w łódki. Czerwoną cebulę pokroić w piórka. Rozgrzać masło i zeszklić cebulę. Dodać buraki, gruszki i posiekany rozmaryn. Doprawić solą himalajską, syropem i octem balsamicznym.
Upieczoną kaczkę podzielić na części. Na talerzu ułożyć sałatkę i posypać obficie kaszą gryczaną. Na środku podać kawałki mięsa (na zdjęciu plastry piersi).
piątek, 9 października 2015
poniedziałek, 21 września 2015
Dyniowe kotleciki z quinoa, szałwią i fetą. BLW
Narobiłam ich tyle, że wystarczyło na trzy dni. W pierwszej odsłonie z duszonym szpinakiem, posypane słoną fetą, smakowały obiadowo. W drugiej, odgrzane na suchej patelni, z plastrem manchego, świeżym pomidorem i liściem sałaty podałam Starszemu na kolację. Zapiekane z plastrem camemberta, polane gęstym jogurtem, zjadłam w porze lunchu, w pracy. Wszystkie trzy opcje smakowały tak dobrze, że zamroziłam, po raz pierwszy, surową dynię. Mam nadzieję, że w zimowe, ponure dni, uda mi się odtworzyć ten lekki, ale kompletny posiłek. Inspirację czerpałam z bloga Joli.
piątek, 11 września 2015
Makowa jaglanka z ricottą i miodem. BLW
Śniadaniowe mixy powinny być bogate w energię. Mają zapewnić witalność, młodemu i starszemu człowiekowi, na przynajmniej połowę dnia. Dlatego dokładam orzechy, mak, czasami ziarna, wiórki kokosowe, suszone owoce i wtedy jestem pewna, że czepialskie wirusy i bakterie omijają ich z daleka. Starszy syn w ogóle nie choruje, młodszy, oprócz jednego złośliwego wirusa, nie miał nawet kataru :)
czwartek, 30 lipca 2015
Śniadaniowa jajajagła. BLW
Jajajagła czy jagłajaja i tak i tak brzmi okropnie, ale bazowy przepis to jajaryż. A że ryż już trochę nam bokiem wychodzi zamieniłam go na kaszę. Przepis idealny dla mam, które muszą przygotować posiłki dzień wcześniej. U nas to był początek dnia, ale nie mam nic przeciwko, jeśli nasze śniadanie będzie Waszym obiadem ;)
wtorek, 21 lipca 2015
Polenta z masłem i płatkami drożdżowymi. BLW
My mamy pierogi, a Włosi polentę. Podają ją na milion sposobów, ale najważniejszy jest początek. Jeśli w trakcie gotowania zrobią się grudki, dodamy za dużo kaszy lub za dużo wody, dalsza obróbka zawiedzie. Dlatego najważniejsze są proporcje kaszy do wody, a potem to już hulaj dusza.
Kiedyś polentę jadłam tylko z tłuszczem z pieczonego kurczaka, z łyżką tłuszczu z pieczonego kurczaka, dzisiaj z masłem i parmezanem.
Lubię ją obtoczyć w ziołach, egzotycznych przyprawach, cynamonie i podać z wiśniowym sosem. Dzisiaj sewruję na ostro, jako dodatek do grillowanego dorsza, ale w nowej odsłonie, szaszłykach. Na czym polega jej kulinarny urok? Rozpulchnia się pod wpływem ciepła i nawet jeśli na szpatułkę nabijaliśmy suche byle co, po grillowaniu będzie puszysta, soczysta i odda smak marynaty. Osobiście mogłabym zjeść grillowanego szaszłyka z samej polenty, a potrawkę z warzyw na deser. Aaa nie, na deser mam ciasto marchewkowe ze śliwkami ;)
piątek, 17 lipca 2015
Letnie kluski z quinoa na szpinaku. BLW
Miał być pudding z kaszy. Potem kluski z kaszy, na słodko, skończyło się na kanapce (zaległy przepis na focaccię wkrótce) z pasztetem z warzyw. Kapryśny dzień. I jego i mój.
Quinoa została mi z marchewkowej zupy Gosi, a za oknem piekło. Coś już było, coś dodałam i wyszło ciekawe, niebanalne, wytrawne, lekkie danie. Dobrze, że mnie czasem ponosi. A kluski, wiadomo, zawsze zjedzone z przytupem 
środa, 15 lipca 2015
Pomidorowe pęczotto z kurkami i mozzarellą*
Grzyby są zabronione w diecie niemowlaków, przed pierwszym rokiem życia, ale i po pierwszym, podajemy je ostrożnie i wybieramy tylko te, których jesteśmy absolutnie pewni. Pamiętajmy jednak, że grzyb jest ciężkostrawny i może źle wpłynąć na samopoczucie i zdrowie malucha. Takim początkiem pewnie Was nie zachęcę i choć grzyby oddają potrawom mnóstwo smaku i aromatu, to w tym daniu, ważną rolę odegrał esencjonalny wywar i pachnące latem pomidory. Dlatego jeśli nie macie sprawdzonych źródeł, zrezygnujcie z grzybów lub zastąpcie je pieczarkami.
piątek, 10 lipca 2015
Chili con carne z tortillą. BLW
Zaczęło się od tego, że kupiłam czarną fasolę. Przekładałam ją z kąta w kąt, miętoliłam opakowanie, a pomysłu jak nie było, tak nie było. Później odkopałam zamrożone, surowe, wieprzowe, białe kiełbaski, których nie wykorzystałam na przyjęciu urodzinowym Kapsla, które zawsze, na każde imprezy, przyrządza mój tata. A do tego wszystkiego, koniecznie chciałam zjeść maleńkie tortille (kukurydziane czipsy), które uwielbiam i którymi zajadam się w kanapce z pulled pork. Dorzuciłam trochę sezonowych warzyw, podkręciłam przyprawami i podpiekłam pomidory z papryką. Nie dodałam kukurydzy, bo na ciepło trawię ją tylko w kolbach, z toną soli i masła. Inna może być tylko na zimno, z puszki i to nie z każdej firmy.
Być może przepis Was zniechęci, ale jeśli zamiast moczenia fasoli wykorzystacie puszkę, pieczenia pomidorów użyjecie passaty, wyjątkowo trudno dostępne kiełbaski (tata robi tylko dla siebie i swoich wnuków) zastąpicie wołowym mięsem mielonym to nagle okaże się, że jutro wszyscy będziemy jeść z jednego gara 
wtorek, 7 lipca 2015
poniedziałek, 29 czerwca 2015
Łosoś na ciepłej sałatce jęczmiennej, z bobem, jarmużem i pomarańczami. BLW
Ryba i pomarańcze to dla mnie kuchenna rebelia. Atak pomarańczowego cytrusa, pasującego, nieśmiertelnie, do kaczki, czasami kurczaka, przeciwko żółtej cytrynie. I dobrze, że się wyłamał z szeregów. Ogłaszam zwycięstwo pomarańczowej rewolucji. Chwilowo będzie życiowym partnerem łososia, i bobu. Okazuje się, że jemu też dobrze zrobił. Świeża, pomarańczowa nuta, przebiła się w sałatce z kaszy jęczmiennej i poważnie zneutralizowała "przeciwników" 
niedziela, 28 czerwca 2015
Pilaw z pieczonych warzyw, białego ryżu, czerwonej soczewicy, z indykiem w sosie jogurtowym. BLW
Przepis jest długi, ale roboty jest na kilka minut. Gdybym miała napisać, co mnie inspiruje, w kuchni, musiałabym napisać elaborat. Dlatego w wielkim skrócie powiem, że były to jogurtowe lody laurowe. A pilaw? To tak jak z curry, każdy "rzeźbi", co lubi
Mój starszy syn powiedział: "możesz temat dopisać do pamiętnika"
Tak nazywamy bloga, moją spuściznę dla wnuków.
piątek, 19 czerwca 2015
czwartek, 18 czerwca 2015
Sałatka z miętową kaszą gryczaną, pistacjową fasolką i grillowanym dorszem
Składniki dla 3 osób:
ryba:
3 filety z dorsza
sól morska
sok z cytryny
oliwa
Filety umyć i osuszyć. Skropić sokiem z cytryny, posolić i odstawić na czas przygotowania reszty składników. Przed grillowaniem każdego fileta posmarować oliwą. Piec pod górną grzałką około 5 minut.
kasza:
2 łyżki suchej kaszy gryczanej, palonej
łyżeczka posiekanej mięty
szczypta startej skórki cytrynowej
łyżeczka oliwy
W małym rondelku zalać kaszę zimna wodą i lekko posolić (wody pół centymetra więcej od kaszy). Gotować, na wolnym ogniu, aż wchłonie cały płyn (powinna być sypka). Wymieszać z miętą i skóką cytrynową.
sałata:
2 garście różnych, malutkich sałat
dressing:
1 łyżeczka musztardy Dijon
szczypta soli
łyżeczka miodu
łyżeczka octu winnego
oliwa
Musztardę rozetrzeć z solą, miodem i octem. Stopniowo wlewać oliwę, do uzyskania pożądanej ilości. Sałatę opłukać pod zimną wodą, osuszyć w suszarce i wymieszać z dressingiem.
fasolka szparagowa
Przepis stąd.
Sałatę rozłożyć na dużym, płaskim talerzu. Posypać kaszą gryczaną, na środku ułożyć fasolkę, a po bokach dorsza.
środa, 10 czerwca 2015
piątek, 3 kwietnia 2015
Gulasz z karkówki z kaszą gryczaną niepaloną i surówką z kiszonej kapusty
Powiecie klasyka, ale kto jej nie lubi ręka do góry. Szczególnie w święta, kiedy sięgamy po stare, polskie, sprawdzone dania. Można zastąpić karkówkę innym, ulubionym mięsem, wybrać też inne dodatki. Mi w tym daniu, oprócz bogactwa smaku, podoba się bardzo podanie ;)
Składniki:
600 g karkówki
marynata:
kumin, czerwona papryka, pieprz czarny, sól, łyżka octu ryżowego, 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki oleju rzepakowego, 2 liście laurowe
kilka gałązek świeżych ziół: estragon, cząber, szałwia
1 łyżka oleju rzepakowego, do smażenia
2 łyżki passaty pomidorowej
Mięso umyć, osuszyć i pokroić w grubą kostkę. Składniki marynaty wymieszać i obtoczyć w niej karkówkę. Odstawić na pół dnia. W rondlu z grubym dnem rozgrzać łyżkę oleju i obsmażyć mięso. Wlać pół szklanki wody (do połowy), przykryć i dusić dwie godziny. W połowie duszenia dolać znowu wodę. Pod koniec duszenia dodać passatę, zwiększyć ogień i odparować większość płynu. Zostanie pyszny, zawiesisty sos.
kasza
1 szklanka kaszy gryczanej niepalonej
2 szklanki wody
szczypta soli
1 jabłko
2 ząbki czosnku
2 szalotki, w kostkę
2 łyżki oliwy
4 listki świeżej szałwii
Kaszę wsypać do garnka i zalać dwiema szklankami wrzącej wody. Gotować, na wolnym ogniu, aż wchłonie cały płyn i będzie już prawie miękka. Na dużej patelni rozgrzać oliwę, zeszklić cebulę i posiekany czosnek. Po chwili dodać pokrojone w kosteczkę jabłka i posiekaną szałwię. Kiedy zmiękną dodać kaszę, dokładnie wymieszać i odstawić.
surówka
400 g kapusty kiszonej
1 łyżka suszonej żurawiny
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
świeżo mielony pieprz
2 łyżki posiekanego szczypiorku
4 łyżki oleju słonecznikowego
Kapustę drobniej poszatkować i odcisnąć nadmiar soku (jeśli jest bardzo kwaśna, opłukać). Dodać posiekaną żurawiną, przyprawy i olej. Dokładnie wymieszać i odstawić w chłodne miejsce, na czas duszenia mięsa.
W dużym, głębszym talerzu ułożyć ciepłą kaszę, robiąc w środku puste miejsce, gdzie włożyć kapustę. Zewnętrzną stronę kaszy obłożyć mięsem i polać sosem.
piątek, 12 grudnia 2014
Pieczona kaczka z farszem z kaszy gryczanej
Ten przepis powstał przypadkowo, kiedy domownicy rozpierzchli się nagle do nieoczekiwanych zadań i musiałam przerwać pieczenie. Nie wiem, do końca, czy pieczenie czy odpowiedni czas leżakowania w solance czy może wspaniały farsz stanowiły o wielkim sukcesie dania. Mąż, od zawsze smakosz drobiu, stwierdził, że ma dylemat co jest lepsze, farsz czy kaczka. Syn, który za kaczką nie przepada chwalił delikatne, miękkie i aromatyczne mięso przez cały posiłek. Osobiście też uważam, że to była moja najlepsza kaczka, pieczona w całości! Pod warunkiem, że wystąpi w parze z tym "wdziankiem" :)
środa, 10 grudnia 2014
Razowy kuskus z suszonymi śliwkami i wątróbka z sosem z malinówki
Wszyscy wkoło pieką pierniki, popisowe serniki, ociekające lukrem makowce, a mnie wzięło na ... kaszę! Kaczkę "nadziałam" kaszą gryczana, w porze lunchu jem kuskus, na śniadanie jaglankę. Namaszczone świątecznymi dodatkami polecam, może w formie dodatków, na świąteczny stół. Dzisiaj przepis, do którego możecie dodać ulubione mięso lub w ogóle z niego zrezygnować.
Ja wybrałam wątróbkę, bo niektórym Krzysztofowiczom brakuje żelaza ;) Dlatego pojawiły się jeszcze suszone śliwki i szpinak.
Ja wybrałam wątróbkę, bo niektórym Krzysztofowiczom brakuje żelaza ;) Dlatego pojawiły się jeszcze suszone śliwki i szpinak.
Składniki dla 2 osób:
szklanka razowej kaszy kuskus
200 g szpinaku baby
kilka wiórków skórki cytrynowej
1 jabłko, u mnie szara reneta, w kostkę
1 szalotka, w kostkę
10 suszonych śliwek węgierek (suszę sama, bo kupne konserwowane są siarką), w paseczki
szczypta
1 łyżka oleju rzepakowego
4 kurze wątróbki
łyżeczka klarowanego masła
pół szklanki mleka
2 łyżki mąki
50 ml malinówki
1 łyżka octu balsamicznego z gruszek
1 łyżka miodu rzepakowego
sól morska
Wątróbki oczyścić z błon i zanurzyć na godzinę w mleku. Odcedzić i zostawić na durszlaku. Rozgrzać olej i usmażyć szalotkę, jabłko i śliwki (jabłko nie powinno się rozpaść). Dodać skórkę z cytryny, szpinak i delikatnie posolić. Kuskus zalać szklanką osolonego wrzątku, przykryć i odczekać aż wchłonie całą wodę. Rozpulchnić widelcem i przełożyć na patelnię. Dokładnie wymieszać i pozostawić na wolnym ogniu. Na drugiej patelni rozgrzać masło. Każdą wątróbkę obtoczyć w mące i smażyć dwie minuty z każdej strony. Zdjąć z patelni, żeby odpoczęły. Na patelnię wlać malinówkę, ocet i miód. Zagotować i wyłączyć ogień. Na środku talerza rozłożyć ciepły kuskus, a na nim pokrojone w plastry wątróbki. Całość polać, obficie, sosem.
wtorek, 9 grudnia 2014
Cudowna kasza gryczana z granatem, różą i pieczoną kaczką
Leżał i marniał w oczach. Kupiony dwa tygodnie temu miał być dekoracją do confit z piersi kaczki. Nie był, bo confit zostało "pożarte" na świeżym, orkiszowym chlebie z żurawinową galaretką. Granat. "Chudy", lekko pomarszczony, dawno "odbezpieczony", a jednak zaskoczył i był HUK. Malutkie, czerwone ziarenka eksplodowały cudownym smakiem wprost do wcześniej przygotowanej kaszy. Powiadam Wam. Prawdziwa bomba, od której ginie tylko kolejna porcja z talerza :)
Składniki na 3 porcje:
1 szklanka kaszy gryczanej palonej
1 łyżka sułtanek
1 szalotka, w kostkę
2 łyżki oleju rzepakowego
1 łyżka wody różanej
1 pieczona pierś kaczki (bez też jest pyszna)
kilka listków mięty do dekoracji
Kaszę zalać dwoma szklankami osolonego wrzątku i gotować 10 minut. Przykryć i odstawić na kolejne 10 minut. Powinna być sypka. Na patelni rozgrzać olej rzepakowy i podsmażyć szalotkę z rodzynkami. Przełożyć kaszę, dokładnie wymieszać i jeszcze chwilę podgrzewać. Granata przekroić na pół i obstukać ciężkim nożem, żeby wypadły ziarenka. Obstukiwanie przeprowadzić nad miseczką, żeby wyłapać wszystkie soki. Do ciepłej kaszy dodać ziarenka granatu z sokiem (kilka odłożyć do dekoracji) łyżkę wody różanej i wymieszać. Rozłożyć kilka łyżek kaszy na środku talerza, a na niej plastry kaczej piersi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















